Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     FILMOTEKA
Film biblijno-histeryczny
Wejdź na Modrzew Skocz na Film

Scenariusz filmu
ŻYWOT BRIANA



Scena dziewiętnasta



(Pieje kogut. Scena w mieszkaniu Briana. Brian budzi się, obok niego leży Judyta, po chwili Brian wstaje. Jest ubrany tylko w jarmułkę, otwiera okno)

TŁUM
Spójrzcie jest! Wybraniec się zbudził!

MANDY
Brian!!!!

BRIAN
chwileczkę mamo!

(Brian ubiera się. Do Judyty)

MANDY
Bądź cicho.

(Mandy wyważa drzwi)

BRIAN
Cześć mamo...

MANDY
Żadnego "cześć mamo"! Co ci ludzie tam robią? Gadaj co przeskrobałeś?

BRIAN
Pewnie wpadli tu po coś po drodze!

MANDY
Po drodze? Tłoczą się ze wszystkich stron. Tam jest ich cały tłum!

BRIAN
Od wczoraj za mną chodzą!

MANDY
Zaraz przestaną!

(Otwiera okno. Ludzie mają sandały na kijach. Na pierwszym planie jest dziewczyna z tykwą Briana)

MANDY
Przestańcie łazić za moim synem. Nie wstyd wam?

TŁUM
Mesjasz! Pokaż nam mesjasza!

MANDY
Kogo?

TŁUM
Mesjasza!!!

MANDY
Tu nie ma żadnego mesjasza. Są myszy, ale nie ma mesjasza!!! Idźcie sobie!

(Zamyka okno)

MANDY
Chłopcze cos ty nabroił!

BRIAN
Nic mamo...

MANDY
Gadaj

BRIAN
Myślą, że jestem mesjaszem!

(Daje po pysku Brianowi)

BRIAN
Coś ty im nagadał?

MANDY
Nic, ja tylko

(Znów Brian dostaje po pysku)

MANDY
Pogarszasz tylko swoja sytuacje!

(Z ukrycia wychodzi Judyta, niestety nie zdążyła się ubrać)

JUDYTA
Może ja to wytłumaczę pani Cohen. Pani syn to urodzony przywódca. Nic dziwnego, że za nim idą, ponieważ wierzą, że ich poprowadzi! Ku nadziei lepszego życia, ku lepszej przyszłości!!!

(Mandy patrzy z niedowierzaniem)

MANDY
Kto to jest?

BRIAN
To jest Judyta, mamo.

BRIAN
Judyto- oto moja matka

(Dostaje po pysku. Mandy otwiera okno)

MANDY
Teraz posłuchajcie: to nie żaden mesjasz, tylko bardzo nie grzeczny chłopak. Odejdźcie!

TŁUM
Kim ty jesteś?

MANDY
Jego matką!!!

TŁUM
Oto jego matka! Niech żyje jego matka. Niech żyje matka Briana - naszego przywódcy!

(Mandy cieszy się z wiwatów na swoja cześć)

MANDY
Nie ze mną te numery. On nie wyjdzie i to moje ostatnie słowo! A teraz won!

TŁUM
Nie!

MANDY
Słyszeliście co powiedziałam?

TŁUM
Tak!

MANDY
A więc to tak?!

TŁUM
Tak!

MANDY
No dobra, możecie go zobaczyć na minutę, ale ani sekundy dłużej. Jasne?

TŁUM
Tak!

MANDY
Obiecujecie?

(Zawiedzieni)

TŁUM
No cóż, obiecujemy.

MANDY
Oto i on. Brianie chodź tu i przemów do nich!

BRIAN
Ale Judyta mamo...

MANDY
Zostaw te dziewkę!

BRIAN
Ja nie chcę!

(Wiwaty)

BRIAN
Dzień dobry. Proszę was posłuchajcie!

(Uciszają się)

BRIAN
Mam was jedna lub dwie rzeczy do powiedzenia....

TŁUM
Powiedz nam obie!

BRIAN
Wszystko źle zrozumieliście! Nie musicie za mną chodzić! Nie musicie chodzić za nikim ! Musicie myśleć sami. Jesteście indywidualistami!

TŁUM
Tak, jesteśmy indywidualistami!

BRIAN
Jesteście różni!

DENIS
Ale ja nie!

BRIAN
Wszyscy musicie sami znaleźć rozwiązanie!

TŁUM
Tak musimy sami znaleźć rozwiązanie!

BRIAN
Otóż to!

TŁUM
Powiedz nam co?

BRIAN
Nie! W tym rzecz. Nie pozwólcie nikomu rozkazywać! W przeciwnym razie...

(matka odciąga Briana od okna)

MANDY
Dobra starczy!

TŁUM
Minuta jeszcze nie minęła.

MANDY
Właśnie, że minęła!

TŁUM
Wcale nie!!!

MANDY
Przestańcie i wynoście się stad!

MŁODZIENIEC
Przepraszam, czy pani jest dziewicą?

MANDY
Co proszę?

MŁODZIENIEC
Jeśli to nie jest zbyt osobiste pytanie, czy jest pani dziewicą?

MANDY
Zbyt osobiste? A czy może być coś bardziej osobistego? Odpieprz się!

(cisza)

MŁODZIENIEC
Na pewno jest!

TŁUM
Bez wątpienia.

(Brian schodzi na dół, gdzie czekają na niego tłumy)

REG
Dzień dobry zbawco.

KOBIETA
Dotknij mnie szybko!

FRANCISZEK
Nie dotykać wybrańca!

(Kobieta chce, że by Brian pobłogosławił jej dziecko)

REG
Nie pchaj tego dziecka w twarz zbawcy, dopchniesz się później!

GRZEGORZ
Czy mógłby spojrzeć na moja żonę? Boli ją głowa!

REG
Będzie musiała poczekać

GRZEGORZ
Ale idziemy na proszona kolacje!

REG
Trędowaci czekają w kolejce! ... Brian mógłbyś przyjąć człowieka, który wypożycza nam dom na niedziele?

FRANCISZEK
Nie pchać się i bez hałasu!

REG
Proszę, opętani zachowujcie się! Nieuleczalni musicie czekać! Grzeszne kobiety ustawcie się pod ścianą!

(Brian wychodzi na podwórko)

JUDYTA
Brian, byłeś fantastyczny.

BRIAN
Ty też...

JUDYTA
Chodzi o to co przed chwila powiedziałeś, to nadzwyczajne.

BRIAN
Co?

JUDYTA
Nie potrzebujemy przywódców. Święta racja, Reg dominował nad nami zbyt długo! Ktoś musiał to powiedzieć i ty to zrobiłeś!

BRIAN
Jesteś bardzo pociągająca.

JUDYTA
To nasza rewolucja. Zrobimy ja wspólnie! Jesteśmy z tobą! Rewolucja jest w twoich rękach!

BRIAN
Ale nie o to mi chodziło!

CENTURION
Aleś mnie, kurwa, nabrał kochasiu!!! Straż!

(zabierają Briana. Judyta próbuje powstrzymać centuriona)

CENTURION
Przestań!


ciąg dalszy scenariusza

Tłumaczenie: brak informacji
Spisał: Janosz Dobrosz (23-10-2000r.)
zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości