Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     FILMOTEKA
Film historyczno-histeryczny
Wejdź na Modrzew Skocz na Film

Scenariusz filmu
"MONTY PYTHON I ŚWIĘTY GRAAL"

Scena ósma



(rycerze z Arturem na czele podjeżdżają pod zamek)

ARTUR
Stać!



(Patsy dmie w trąbę)



ARTUR
Hallo!

(wszyscy patrzą w górę)

Hallo!

FRANCUSKI STRAŻNIK
Allo! Kto tam?

ARTUR
Ja jestem król Artur a to są moi rycerze Okrągłego Stołu. Czyj to zamek?

FRANCUSKI STRAŻNIK
Zamek mojego pana Guy de Loimbard!

ARTUR
Idź i powiedz swemu panu, że Bóg powierzył nam świętą misję. Jeśli da nam żywność i schronienie na noc, będzie mógł wyruszyć z nami na poszukiwanie Świętego Graala.

FRANCUSKI STRAŻNIK
Spytam się go ale nie sądzę żeby był zainteresowany. On już ma takiego jednego.

ARTUR
Co?

GALAHAD
Mówi, że już takiego mają.

ARTUR
Jesteś pewien?



FRANCUSKI STRAŻNIK
O tak jest bardzo ładny.

(odwraca głowę w kierunku swoich kompanów ukrytych na murach zamku)

Powiedziałem im, że już takiego mamy.

(śmieją się)

ARTUR
No cóż. A czy możemy wejść i zobaczyć?

FRANCUSKI STRAŻNIK
Oczywiście, że nie! Jesteście angielskie świnie!

ARTUR
A kim ty jesteś?

FRANCUSKI STRAŻNIK
Francuzem! Jak myślisz skąd mam ten skandaliczny akcent, ty głupi królu!

GALAHAD
Co robisz w Anglii?

FRANCUSKI STRAŻNIK
Pilnuj własnego nosa!

ARTUR
Jeśli twój pan nie pokaże nam Graala, weźmiemy zamek siłą!

FRANCUSKI STRAŻNIK
Nie uda się wam, angielskie obszczajkundle! Idźcie ugotować swoje dupska, synowie idioty! Smarkam na ciebie, ty tak zwany Arturze - królu i na twoich durnych, angielskich fajansiarzy!



(klepie się oburącz po hełmie i pokazując język robi z dłoni merdające uszy)

GALAHAD
Co za dziwna postać.

ARTUR
Słuchaj no, dobry człowieku!

FRANCUSKI STRAŻNIK
Nie mam dłużej ochoty z tobą gadać ty pustogłowy pomywaczu świńskich koryt.
Pierdzę ogólnie w twoim kierunku.
Twoja matka była chomikiem, a twój ojciec śmierdział skisłymi jagodami.

GALAHAD
Czy jest tam ktoś inny z kim możnaby było pogadać?

FRANCUSKI STRAŻNIK
Nie! A teraz zjeżdżajcie albo zwyzywam was po raz drugi!

ARTUR
To twoja ostatnia szansa. Jak dotąd byłem wyrozumiały!

FRANCUSKI STRAŻNIK
(do swoich kompanów)

Fetche lavache!

FRANCUSKI STRAŻNIK 2
Quoi?

FRANCUSKI STRAŻNIK
Fetche lavache!

(na zamkowy dziedziniec wyprowadzana jest krowa)



ARTUR
Jeżeli nie wykonasz mojego rozkazu, wówczas...

(zza murów zamku wylatuje rycząca krowa)

Jasny gwint!

(krowa przygniata jednego z giermków)

Dobra! Do ataku!

WSZYSCY
Do ataku!!!

(Rycerze ruszają ataku na ich na głowy atakujących rzucane są różne zwierzęta domowe... )

FRANCUSKI STRAŻNIK
A macie za wasz, ohydny pudding!

(...drób, rogacizna i nierogacizna)

WSZYSCY
Uciekajmy! Wycofujemy się!

FRANCUSKI STRAŻNIK
Phihihihihi!

(Rycerze wycofują się na swoje pozycje)

LAUNCELOT
Rozszarpię ich na kawałki!

ARTUR
Nie, nie, nie!



BEDEVERE
Panie, Mam pewien plan.

(zaciemnienie; po chwili widać francuskiego strażnika stojącego na murach zamku; z pobliskiego lasu dochodzą różne dźwięki; słychać brzęk i odgłos piły mechanicznej; strażnik głupawo rozgląda się nie wierząc własnym uszom; słychać zgrzyt kół i pojawia się wielki drewniany - trojański - królik na kółkach, pchany przez mężczyzn, którzy po dopchnięciu królika pod mury zamku czym prędzej uciekają do lasu;
scenie przyglądają się Rycerze)




STRAŻNICY FRANCUSCY
(pomiędzy sobą za bramą zamku)

C'est un lapin, lapin de bois. Quoi? Un cadeau. Co? A prezent. Oh, un cadeau. Oui, oui. Szybciej. Co? Chodźmy. Oh. On y va. Bon magne. Tam...

(wychodzą zza bramy i wpychają królika do zamku)

ARTUR
I co teraz?

BEDEVERE
Teraz Launcelot, Galahad i ja poczekamy aż zapadnie zmrok. Następnie wyjdziemy z królika i zaskoczymy Francuzów. Będą nie tylko zaskoczeni, ale również nie uzbrojeni.

ARTUR
Kto wyjdzie?

BEDEVERE
Launcelot, Galahad, i ja. Wyjdziemy z królika i... i...

(Artur i Launcelot łapią się za głowę, pozostali kręcą z niedowierzaniem głową)

ARTUR
Och...

BEDEVERE
A gdybyśmy tak zbudowali wielkiego, drewnianego borsuka?

(Artur uderza dłonią w hełm Bedevere'a; w tym samym czasie w ich kierunku zza murów zamku wylatuje wielki, drewniany królik)

WSZYSCY
Wiejmy!



(królik przygniata jednego z giermków)

STRAŻNICY FRANCUSCY
Ha, ha, ha!


ciąg dalszy scenariusza

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Tłumaczenie dodatkowe lub alternatywne: Ireneusz Siwek
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości