|
|
Scenariusz filmu "MONTY PYTHON I ŚWIĘTY GRAAL"
Scena jedenasta

ANIMACJA
(animowane postaci wędrują śpiewając religijnie)
ANIMOWANI MNISI (śpiewają)
Pie Iesu domine, dona eis requiem.
( wchodzą na trampolinę i skaczą z niej do wody)
ANIMOWANA POSTAĆ Hej hop...
ANIMOWANI MNISI (śpiewają)
Pie Iesu domine...
ANIMOWANE POSTACI Jeju! Hoppa! Hej hop!
ANIMOWANI MNISI (śpiewają)
...dona eis requiem.
ANIMOWANA POSTAĆ Jejuńku!
(jedna z nich nie trafia w wodę i po odbiciu się od roślinki ląduje na świętym obrazku, przewracając do góry nogami klęczącą - spowiadającą się - postać, której suknia opada na głowę)
GŁOS (szeptem)
Wybacz mi bo zgrzeszyłem.
ANIMOWANA POSTAĆ Oj! Ooo.

NAPIS: OPOWIEŚĆ O SIR GALAHADZIE
NARRATOR Opowieść o sir Galahadzie.

(noc, burza, deszcz, wiatr, grzmi, wycie wilków; Galahad przedziera się przez chaszcze; w pewnym momencie rozlega się anielski chór; Galahad widzi, że nad majaczącymi w ciemności zamkowymi murami pojawił się wizerunek Świętego Graala w boskiej poświacie, a następnie znika; rusza w kierunku zamku, dociera do jego bramy, w którą wali dłońmi)
GALAHAD Otwórzcie wrota! Otwórzcie wrota!
(wali dalej)
W imię króla Artura! Otwórzcie wrota!
(brama otwiera się z charakterystycznym skrzypieniem i Galahad wpada do środka na kamienną posadzkę)
DZIEWCZYNY Cześć!

ZOOT Witaj łagodny panie rycerzu. Witaj w zamku Hemoroid.
GALAHAD Zamek Hemoroid?
ZOOT Tak. To niezbyt dobra nazwa. Prawda? Ale my jesteśmy miłe i zaspokoimy wszystkie twoje potrzeby.
GALAHAD Jesteście stróżkami Świętego Graala?
ZOOT Czego?
GALAHAD Graala. Czy on tu jest?
ZOOT Na pewno jesteś zmęczony i musisz wypocząć. Midget! Crepper!
MIDGET i CREPPER Tak Zoot!
ZOOT Przygotujcie łoże dla naszego gościa.
MIDGET i CREPPER Dziękujemy, dziękujemy...
ZOOT Idźcie, idźcie już. Nasze łoża są ciepłe i miękkie a także bardzo duże...
GALAHAD Chwileczkę, posłuchaj...
ZOOT Jak ci na imię przystojny rycerzy?
GALAHAD Sir Galahad... zwany Czystym.
ZOOT Ja jestem Zoot. Po prostu Zoot. Chodź.
GALAHAD Nie. Na Boga, błagam, pokaż mi Graala!
ZOOT Wiele wycierpiałeś. Masz przywidzenia.
GALAHAD Wwwidziałem go. Jest tutaj! W zam...
ZOOT Ależ sir Galahadzie! W swej waleczności nie możesz nie skorzystać z naszej gościny.
GALAHAD No cóż.
ZOOT Obawiam się, że nasze życie wydawać się może bardzo nudne i spokojne w porównaniu z twoim. Jest tu nas sto sześćdziesiąt blondynek i brunetek, w przedziale wiekowym od szesnastu do dziewiętnastu i pół. Jesteśmy odcięte od świata w tym zamku i nie mamy nikogo kto by nas bronił. To bardzo smutne życie. Kąpiemy się, ubieramy, rozbieramy, szyjemy seksowną bieliznę... Nie jesteśmy przyzwyczajone przyjmować przystojnych rycerzy. No chodź, chodź.
(prowadzi Galahada do łoża)
Tu możesz się położyć.
(chwyta Galahada za wewnętrzną część uda)
Jesteś ranny!
GALAHAD Nie, nie. To nic!
ZOOT Muszą obejrzeć cię lekarze!
(klaszcze w dłonie)
Nie, nie proszę cię leż.
(nadchodzą dwie młode kobiety)
PIGLET W czym problem?
GALAHAD One są lekarzami?!
ZOOT Mają za sobą podstawowy kurs medycyny.
GALAHAD Ależ...
ZOOT Uspokój się. Musisz wypocząć. Doktorze Piglet, doktorze Winston, czyńcie swoją powinność.

WINSTON Spróbuj się odprężyć.
GALAHAD Czy to na pewno konieczne?
PIGLET Musimy cię zbadać.
(odchyla leżącemu na łożu Galahadowi suknię)
GALAHAD Z tym wszystko w porządku!
PIGLET Proszę... my jesteśmy lekarzami.
GALAHAD Tego mi nie wolno! Złożyłem śluby czystości!
PIGLET Wracaj do łóżka!
GALAHAD Nie dręczcie mnie dłużej! Widziałem Graala!
PIGLET Tu nie ma żadnego Graala.
GALAHAD Widziałem go, widziałem!
(Galahad wycofując się przed lekarkami, wpada przez kotarę do sąsiedniego pomieszczenia gdzie przebywają młode, piękne kobiety, które odziane są w zwiewną bieliznę)
DZIEWCZYNY Cześć.
GALAHAD Ooo...
DZIEWCZYNY Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć. Cześć.
(Galahad spoglądając na kobiety, kieruje się do wyjścia; drogę do drzwi zagradza mu kobieta podobna do Zoot)
GALAHAD Zoot!
DINGO Nie. Jestem siostrą bliźniaczką Zoot. Mam na imię Dingo.
GALAHAD Przepraszam...
DINGO Dokąd idziesz?
GALAHAD Szukać Graala! Widziałem go tu, w tym zamku!
DINGO O nie! Niedobra, podła Zoot!
GALAHAD O co chodzi?
DINGO Wstrętna, niedobra, nieznośna Zoot! ... rozpaliła ogień w naszej radiolatarni, która, właśnie sobie przypomniałam, ma kształt Świętego Graala. Już nieraz mieliśmy przez to kłopoty.
GALAHAD To nie jest prawdziwy kielich?
Kliknij a zobaczysz scenę, która została wcześniej wycięta...
DINGO Podła, zła, niegrzeczna, niedobra Zoot! Jest bardzo niedobra i musi zostać ukarana. Tutaj w Zamku Hemoroid mamy jeden rodzaj kary za rozpalanie ognia w latarni w kształcie Świętego Graala. Musisz przywiązać ją do łóżka i stłuc.
DZIEWCZYNY Stłuc! Stłuc!
DINGO Musisz sprawić jej porządne lanie, a potem będziesz mógł zrobić z nią co zechcesz. A potem zlejesz mnie.
DZIEWCZYNY POJEDYNCZO Mnie też. I mnie, i mnie.
DINGO Tak, tak. Musisz nas wszystkie porządnie sprać!
DZIEWCZYNY Sprać! Sprać!
DINGO A potem seks oralny.
DZIEWCZYNY Tak. Tak.
GALAHAD No to może... zostanę jeszcze na chwilę.
(do zamku wpada sir Launcelot ze swoją grupą rycerzy)
LAUNCELOT Galahadzie!
GALAHAD Cześć.
LAUNCELOT Szybko!
GALAHAD Dlaczego?
LAUNCELOT Jesteś w niebezpieczeństwie!
ZOOT Nic mu tu nie grozi.
LAUNCELOT Zamilcz kusicielko!
GALAHAD Posłuchajcie, to nic poważnego.
LAUNCELOT Szybko. Będziemy osłaniać twoją ucieczkę.
GALAHAD Czuję się świetnie!
LAUNCELOT Ruszaj!
GALAHAD Słuchajcie! Poradzę sobie z nimi jedną ręką!
DINGO Tak! Zrób to jedną ręką!
DZIEWCZYNY Tak! Zrób to jedną ręką!
LAUNCELOT Szybko Galahadzie, ruszaj!
GALAHAD Ależ ja dam sobie radę!
DINGO Właśnie! Zacznij wreszcie!
DZIEWCZYNY Tak, tak!
GALAHAD Dam sobie radę. Ich jest tylko 150!
DINGO Właśnie! Chcemy zostać pokonane. Nie mamy żadnych szans!
DZIEWCZYNY Tak, tak.
(rycerze wychodzą z zamku i słychać odgłos zamykanych drzwi)
DINGO Cholera!
(na zewnątrz, przed murami zamku, rycerze przepychają Galahada)
LAUNCELOT Zdążyliśmy w ostatniej chwili. Byłeś w poważnym niebezpieczeństwie.
GALAHAD Wcale nie było aż tak poważne.
LAUNCELOT Ależ było i to bardzo.
GALAHAD Pozwólcie mi tam wrócić i stanąć do walki.
LAUNCELOT To zbyt ryzykowne.
GALAHAD Jestem rycerzem i wolno mi ryzykować do woli.
LAUNCELOT Nie. Musisz szukać Graala. Chodź!
GALAHAD Pozwólcie mi zakosztować choć odrobinę ryzyka.
LAUNCELOT Nie da rady. To nie zdrowo.
GALAHAD Jesteście pedały!
LAUNCELOT Wcale nie!
NARRATOR Sir Launcelot odwiódł sir Galahada od niemal pewnej pokusy. Wciąż jednak nie zbliżyli się do Graala.
Tymczasem król Artur i sir Bedevere, nie dalej niż jeden lot jaskółki stąd, zdołali coś odkryć.
Scena 24
Chodzi oczywiście o lot jaskółki nie obciążonej. Byli dalej niż dwa loty obciążonych jaskółek, no może czterech, niosących kokosa, gdyby ptaki musiały trzymać linkę...

WOJSKO Pokażcie to wreszcie!
NARRATOR No więc w scenie dwudziestej czwartej, wyjątkowo fascynującej i kapitalnie rozegranej aktorsko, Artur odkrywa bardzo ważną wskazówkę. Nie ma żadnych jaskółek ale chyba słychać szpaka ała...
(słychać uderzenie)
ciąg dalszy scenariusza
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Tłumaczenie dodatkowe lub alternatywne: Ireneusz Siwek
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
    
|