Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     FILMOTEKA
Film historyczno-histeryczny
Wejdź na Modrzew Skocz na Film

Scenariusz filmu
"MONTY PYTHON I ŚWIĘTY GRAAL"

Scena dwudziesta czwarta



(Artur i Bedevere wchodzą na drugi brzeg Wąwozu Wiecznej Zguby;
rozglądają się i zaczynają nawoływać)


ARTUR
Launcelot! Launcelot! Launcelot!

BEDEVERE
Launcelot! Launcelot!



(Launcelot stoi okrakiem oparty dłońmi na masce radiowozu policyjnego i jest przeszukiwany przez policjanta; z wnętrza radiowozu słychać komunikaty radiowe)

ARTUR
Launcelot! Launcelot!

BEDEVERE
Launcelot! Launcelot!



(anielski śpiew i muzyka; Artur i Bedevere odwracają się;
następnie podchodzą nad brzeg morza;
krajobraz częściowo spowija mgła; pojawia się oślepiająca jasność, z której wynurza się wielka łódź stylizowana na łodzie wikingów;
obaj wsiadają do łodzi i płyną; dopływają do zamku;
całej scenie towarzyszy muzyka charakterystyczna dla superprodukcji z lat pięćdziesiątych)


ARTUR
Zamek Aaa. Nasze poszukiwania się zakończyły.

(wychodzą na brzeg i idą patrząc na zamek)

Boże bądź pochwalony.

(Artur wyciąga miecz, opiera ostrzem o ziemię; razem z Bedeverem klękają i pochylają głowy w charakterystycznej modlitewnej pozie)

Boże wszechmogący, dziękujemy ci, że doprowadziłeś nas...

(słychać świst lecącego przedmiotu; Artur i Bedevere podnoszą głowy)

Niech to cholera!

(na klęczących spada owca)

FRANCUSKI STRAŻNIK
To znowu wy brudne, angielskie wypierdki i ten wasz Monsieur Artur-Król o kaczym mózgu. My Francuzi wykiwaliśmy was po raz drugi.

ARTUR
Jak śmiesz profanować to miejsce swoją obecnością! Rozkazuję ci w imieniu rycerzy z Camelot otworzyć wrota tego świętego zamku, do którego Bóg zaprowadził nas osobiście!

FRANCUSKI STRAŻNIK
Jakby to wam powiedzieć po angielsku? Smarkam na was wy synowie szklarza!
Zdaje wam się, że przechytrzycie nas, francuskie lisy, tym swoim głupim bieganiem w przysiadzie.

(Artur i Bedevere wchodzą po schodach i stają u wrót zamku)

Powiewam moimi osobistymi zwisami na wasze ciotki, wy tanie, używane, elektryczne podgryzarki oślich zadków!

ARTUR
W imię Pana żądamy abyś nas wpuścił do tego świętego zamku!

FRANCUSKI STRAŻNIK
Nic z tego angielskie kmiotki. Wyciskam na was wągry a wasze nawoływania to czysty idiotyzm, wy pozbawieni mózgów podcieracze cudzych tyłków!

ARTUR
Jeśli nie otworzysz weźmiemy zamek siłą!



(na Artura i częściowo Bedevera z zamkowego muru wylane zostają rozrzedzone odchody)

W imię Boga i chwały...

(leje się następna porcja odchodów)

Dobra! Przegięliście!

(schodzą ze schodów)



FRANCUSKI STRAŻNIK
Tak, spieprzajcie raz na zawsze i nie próbujcie wracać bo łby wam strzałami podziurawimy a z waszych jąder zrobimy kastaniety!

(Artur i Bedevere schodzą ze schodów i oddalają się od zamku; na ich głowy lecą z murów różne przedmioty i drobne zwierzęta)

ARTUR
Idź i nie zwracaj na nich uwagi.

FRANCUSKI STRAŻNIK
Zjeżdżajcie stąd i nie pokazujcie się więcej cioty obrzygane. A jeśli wam się zdaje, że tym razem naprawdę was obraziliśmy to nie wiecie do czego jeszcze jesteśmy zdolni!

(słowom Francuza towarzyszy śmiech jego kompanów; Artur i Bedevere przechodzą przez płytkie rozlewisko przed zamkiem; zatrzymują się i odwracają w kierunku zamku)

ARTUR
Zaatakujemy natychmiast!

BEDEVERE
Tak jest mój panie!

ARTUR
Przygotować się do ataku!

(zza horyzontu wyjeżdżają konni, wychodzi piechota, wytaczane są machiny oblężnicze; scena charakterystyczna na superprodukcji z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych)



ARTUR
Francuzi! Dziś pomszczona zostanie krew przelana przez wielu walecznych rycerzy.
W imię Boga nie przerwiemy tej walki aż wszyscy padniecie trupem, a Święty Graal powróci do tych, których Bóg wybrał! Do ataku!

WOJSKO
Do ataku!!!



(rozpoczyna się atak; wszyscy biegną w kierunku zamku; drogę atakującym zajeżdża policyjny radiowóz na sygnale; przyjeżdża również policyjna furgonetka do przewożenia zatrzymanych; z radiowozu wysiada żona historyka w asyście policjantów)



ŻONA HISTORYKA
To ten! Jestem tego pewna!

INSPEKTOR
No już! Wszyscy składają broń!

ŻONA HISTORYKA
Na pewno ten!

POLICJANT
(mówi przez przenośny megafon)

Cofnąć się! Rzuć to! No już!

INSPEKTOR
(zabierają Bedevere'a)

Do radiowozu go.

POLICJANT
Rozejść się! Ruchy!

POLICJANT
(mówi przez przenośny megafon)

No dobra. Dość tego. Rozejść się!

(policjanci zabierają Artura do furgonetki)

POLICJANT
(mówi przez przenośny megafon)

Rzuć tę broń. No już!

(odwraca się w kierunku kamery i podchodzi do niej, wyciągają rękę przed obiektyw;
ręka na ekranie coraz bardziej zasłania obraz)




Dobra synku, starczy już tych zdjęć!

KAMERZYSTA
(zza kadru)

O Jezu!

(na ekranie pojawiają się paski i mignięcia charakterystyczne dla zerwanej taśmy filmowej)



(ekran pozostaje czarny; muzyka charakterystyczna dla przerw meczów NHL)


K O N I E C
Zobacz obsadę

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Tłumaczenie dodatkowe lub alternatywne: Ireneusz Siwek
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości