|
|
"LEMUR ZWANY ROLLO"
FIERCE CREATURES (1997)
REŻYSERIA Fred Schepisi Robert Young
SCENARIUSZ
John Cleese Iain Johnstone
ZDJĘCIA Ian Baker Adrian Biddle
MUZYKA Jerry Goldsmith SCENOGRAFIA Roger Murray-Leach
MONTAŻ Robert Gibson
KOSTIUMY Hazel Pethig
PRODUCENT WYKONAWCZY Steve Abbott
CASTING Priscilla John
DEKORACJA WNĘTRZ Peter Howitt Stephanie McMillan Brian Read
DYREKTOR ARTYSTYCZNY David Allday Kevin Phipps
OBSADA Rollo Lee - John Cleese
Willa Weston - Jamie Lee Curtis
Vince McCain/Rod McCain - Kevin Kline
Adrian "Bugsy" Malone - Michael Palin
Reggie Sea Lions - Ronnie Corbett
Sydney Lotterby - Robert Lindsay
Neville - Bille Brown
Garry Ungulates - Derek Griffiths
Hugh Primates - Richard Ridings
Di Harding - Maria Aitken
Opiekun mrówki - Michael Percival
Opiekunka lwa morskiego - Lisa Hogan
Opiekun papugi - Choy Ling Man
Opiekunka akwarium - Jenny Galloway
Opiekunka tygrysa - Kim Vithana
Opiekun bawołu - Sean Francis
Opiekunka gryzonia - Julie Saunders
Kobieta w czerwonej sukience - Susie Blake
Matka kobiety w czerwonej sukience - Pat Keen
Mąż kobiety w czerwonej sukience - Denis Lill
Inspektor Masefield - Gareth Hunt
i inni
PRODUKCJA Fish Productions/Jersey Films
Wielka Brytania,USA - 1997
Czas projekcji - 93 min.
O filmie...
Dziewięć lat po premierze "Rybki zwanej Wandą" powstał film będący kontynuacją tamtej komedii, w tej samej obsadzie, lecz nie nawiązujący do niej fabułą.
"Lemur" jest historią rozpaczliwych prób ratowania deficytowego ogrodu zoologicznego przed zamknięciem. Jego nowy właściciel mianuje dyrektorem byłego policjanta, Rollo Lee. Rollo szansę na poprawienie rentowności zoo widzi w usunięciu sympatycznych zwierzątek i zastąpieniu ich dzikimi, krwiożerczymi bestiami, które mają przyciągnąć spragnioną mocnych wrażeń publiczność. Kiedy jednak na niego spada obowiązek eksterminacji lemura, patagońskiej mary i paru małych strusiątek, jakoś bardziej poręczne wydaje mu się ukrycie ich w swoim mieszkaniu, co będzie miało całkiem niespodziewane i bodaj najśmieszniejsze w całym filmie konsekwencje. O zachowanie ogrodu starają się również, z całkiem zresztą różnych pobudek, ambitna bizneswoman Willa i zepsuty syn właściciela, Vince. Intrygom, idiotycznym koncepcjom i inicjatywom nie ma końca, aż ku uldze wszystkich zainteresowanych definitywny kres owej mordędze kładzie pewien specjalista od insektów.
/autor nieznany/ www.lokal.pl
Też o filmie...
Ci co pamiętają Rybkę zwaną Wandą i zaakceptowali zwariowany humor tamtego filmu, będą wniebowzięci, oglądając dzieło Lemur zwany Rollo. W realizacji wzięli udział ci sami twórcy (John Cleese, Jamie Lee Curtis i Kevin Kline), którzy bawią do łez.
W obrazie Lemur zwany Rollo wszystkiemu winne są zwierzęta. Największą ich zbrodnią jest to, że są niewinne. Nie podoba się to władzom ogrodu zoologicznego, które w łagodności swoich podopiecznych upatrują niską frekwencję zwiedzających. - Gdyby Sylvester Stallone był łagodny, też nikt nie chciałby oglądać jego filmów - argumentują logicznie szefowie zoo. Nic więc dziwnego, że zatrwożeni pracownicy postanawiają podrasować zwierzęta na bardziej drapieżne. To tylko początek całej serii komicznych i absurdalnych wydarzeń. Mimo że akcja toczy się wśród zwierząt, to nie jest to jednak film przyrodniczy, ani żadne "animalsy". Twórcy postawili sobie ambitne zadanie: ma być śmiesznie, a do tego jeszcze sensacyjnie. Nic zatem dziwnego, że pistolet w końcu wypala, łamiąc jednocześnie konwencję lekkiej groteski. Prawda jest jednak taka, że śmierć w tym przypadku jest pozytywnym rozwiązaniem, prowadzącym do szczęśliwego
JULEK OLEK
www.machina.pl
inne artykuły
Spółka z o.o.
Willa miała w wielkim koncernie pokierować siecią radiową, ale po reorganizacji zaproponowano jej pracę w... ogrodzie zoologicznym
Jeśli na ekranie spotykają się John Cleese, Jamie Lee Curtis, Kevin Kline i Michael Palin, to wiadomo, że chodzi o przedsięwzięcie w rodzaju "Rybki zwanej Wandą". Ten tytuł wywołuje "kultowe" westchnienia i uśmiechy u wielu widzów, którzy przed dziewięcioma laty (artykuł powstał w 1997r. - przyp. I.Siwek) świetnie bawili się, oglądając groteskową historię kryminalną , wyreżyserowaną przez 80-letniego weterana angielskiej komedii, Charlesa Crichtona. "Lemur zwany Rollo" nie jest (w oryginale jest =nie są=przyp. I.Siwek) kontynuacją perypetii bohaterów "Rybki...". To inny, ale jednakowo dla nas ważny i pokrewny tamtemu film - mówił Kevin Kline, wykorzystując grę słów: sequel - equal /dalszy ciąg - równy/.
"Rybka zwana Wandą" była przebojem zarówno w Anglii, jak i Ameryce /2000 milionów dolarów zysku/ dzięki połączeniu inteligentnej parodii filmu kryminalnego z błyskotliwą grą, angielsko-amerykańskimi kontrastami kulturowymi i obyczajowymi oraz humorem absurdalnym. Posypały się entuzjastyczne recenzje, a "Times" uznał nawet film Crichtona za największy sukces brytyjskiego kina. Komizm oparty na dowcipach językowych był dla większości widzów w innych krajach niedostępny, ale reszta zabawy - czytelna i atrakcyjna niezależnie od miejsca - pozwalała zapełniać całe sale na świecie. W "Lemurze zwanym Rollo" motyw kontrastu wpisany jest już w postacie głównych bohaterów - Willi Weston /Jemie Lee Curtis/ i Rollo Lee /John Cleese/.
Willa Weston to typ współczesnej, dynamicznej kobiety nastawionej na karierę, ale trochę błądzącej, nie do końca świadomej, gdzie powinna szukać swojej szansy. Pierwszego dnia pracy w gigantycznym międzynarodowym koncernie Octopus Inc., Rod Mc Cain /Kevin Kline/, przekonuje ją jednak, że interesującego zajęcia dla niej nie zabraknie, zwłaszcza teraz, po kupieniu przez niego spółki, której majątek składa się z domu wydawniczego, firmy dystrybucyjnej i... ogrodu zoologicznego. Willa postanawia zainteresować się właśnie podupadłym England's Marwood ZOO i planuje przekształcenie go w tzw. park tematyczny. Sytuacja komplikuje się jednak. Na administratora ZOO Mc Cain wyznacza niewolniczo mu posłusznego biurokratę Rollo Lee, który dotychczas pracował w należącej do Octopusa stacji telewizyjnej w Hongkongu. Chcąc zaspokoić oczekiwania swojego szefa, Lee opracowuje nową koncepcję Marwood ZOO, opartą na jego telewizyjnych doświadczeniach. Wiedząc, że największe zainteresowanie publiczności budzi przemoc i okrucieństwo, postanawia zafundować zwiedzającym ogród zoologiczny "grozę na żywo" z udziałem najbardziej krwiożerczych, zupełnie nieoswojonych zwierząt. Willa i nie kochany syn Mc Caina, Vince /także Kevin Kline/, zauroczony jej urodą i odwagą, sprzeciwiają się tym planom, mając wsparcie opiekunów zwierząt z "królem owadów" Adrianem "Bugsy" Malone /Michael Palin/ na czele.
W tym miejscu opowieści scenarzysta John Cleese i Iain Johnstone dokonują ostrego zwrotu, który burzy nasze wyobrażenie o kilku ważnych postaciach i daje początek brawurowej zabawie. Nie zmienia się tylko to, że Mc Caina interesuje jedynie zysk, a Willa niczym tygrysica walczy o uratowanie ogrodu zoologicznego.
John Cleese przyznał, że po niezwykłym powodzeniu "Rybki zwanej Wandą" przez kilka lat był ciągle "naciskany". by dopisać dalszy ciąg tej historii. - Znajomi i nieznajomi, życzliwi i nieżyczliwi nie dawali mi spokoju - wspomina. Moja bierność w tej sprawie drażniła ich wyobrażenia na temat reguł, rządzących branżą filmową. Facet nie chce sukcesu i kasy? To podejrzane albo pretensjonalne, może próbuje udowodnić nam swoją wyższość? A ja myślałem o scenariuszu, lecz nie chciałem wskrzeszać postaci z "Rybki..." One zagrały to, co miały zagrać i zeszły z ekranu.
Tym razem ułożyliśmy z Iainem Johnstonem historię, która przewrotnie zderza ze sobą cyniczny świat biznesu i mediów, żerujących na niskich instynktach, ze środowiskiem ludzi, którzy czują się obrońcami ginącej natury. Ale jak wynika z akcji, przestrzegamy przed mechanicznymi wnioskami.
/sw/
MIESIĘCZNIK FILM nr 3/97
inne artykuły
    
|