|
|

SPRZEDAWCA DOWCIPÓW I GADŻETÓW
REG Graham Chapman
SPRZEDAWCA DOWCIPÓW Eric Idle
PRACOWNIK TELEWIZJI John Cleese

(Ciężarówka zatrzymuje się. Pracownik telewizji pokazuje coś palcem Regowi. Ten ostatni wysiada i udaje się we wskazanym kierunku. Wchodzi przez bramkę, mija jakiegoś człowieka, wchodzi do domu i zamyka za sobą drzwi. Mężczyzna stojący pod drzwiami naciska dzwonek. Reg otwiera drzwi. Przed nimi stoi ubrany w garnitur mężczyzna, z kapeluszem na głowie. Na szyi ma zawieszony pasek, na którym przyczepiona jest wielka taca. Znajduje się na niej mnóstwo rekwizytów)
SPRZEDAWCA DOWCIPÓW Życzy pan sobie kawał? Ubaw gwarantowany! Koronowane głowy Europy umierały ze śmiechu.
(Wyciąga kawałek kartki)
W "Scenie" napisali: "W państwie duńskim dawno nie było tak wesoło".
(Sięga po niewielką figurkę)
Oto nowość - Nieprzyzwoity Humphrey - pomaga przełamać lody na prywatkach.
(Stawia go na brzegu tacy i naciska na głowę)
Stawiamy go na stole, naciskamy guzik, a on rzyga. Z gwarancją i wymiennymi wkładkami!
(Wyjmuje następną rzecz)
Czarne mydełko - zostawiamy w łazience, goście myją rączki i grzyb im wyrasta na palcach. Nie do usunięcia przez wiele godzin.
(teraz w jego ręce trafia podłużny, obły kształt)
Rewelacja do odstraszania rodziców - prawdziwe węże.
(Co chwila wyciąga coś z tacy)
Przepuklina na wesoło. Plastikowe rany. Przyjaciele cali w szwach. Coś w sam raz na intymną prywatkę. A to coś dla nowożeńców! Prawdziwa wydzielina skunksa. Wlewamy im ją do łóżka. Gwarantowana niezapomniana noc poślubna. Mam też wodoszczelne nalepki na skórę. I coś dla rozweselenia przyjaciół - pojemniki z gazem chemicznym - śmierdzi i działa jak prawdziwy - to jest oślepia, rani lub zabija! Masz pragnienie? - kup Fikuśnego Jasia. Ma fiuta naturalnej wielkości i polewa ciepłe piwko. Robi też koktajle. Radocha bez końca! Mam też nową pierdziuszkę - wydaje naturalny dźwięk, w sam raz do żenowania gości.
(Na sam koniec wyciąga z tacy halkę)

I jeszcze jedna propozycja: Zbereźna Haleczka. Panienka ją wkłada, haleczka się rozpływa! Coś w sam raz na zbereźne prywatki!
(Chowa halkę i patrzy wyczekująco na Rega)
No. Już, już!
REG
Co?
SPRZEDAWCA DOWCIPÓW
Powiedz puentę!
REG
Jaką puentę?
SPRZEDAWCA DOWCIPÓW
Podsumowanie skeczu.
REG
Nie znam puenty! Nic o niej nie mówili.
SPRZEDAWCA DOWCIPÓW
(Skonsternowany)
No to w takim razie powiem: do widzenia panu! Do widzenia.
REG
(Chwilę stoi i zastanawia się, potem idzie do samochodu, którym przyjechał i pyta pracownika telewizji)
Jaka jest puenta?

PRACOWNIK TELEWIZJI
Słucham? Nic nie wiem o żadnej puencie.
(Zagląda do pliku kartek)
Gdzie jesteśmy? Tydzień 39,4. to piątek 39,7... Mam!
(Czyta i zaczyna zanosić się śmiechem)
Dobre! Bardzo dobre! Kapitalna puenta! Szkoda, że ją opuściliśmy! Ale zawsze możemy wrócić do tego skeczu, nawet zrobić z niego serial.
(Wysuwa przez okno jakiś formularz)
Proszę tu podpisać.
(Reg podpisuje)
Prześlę to do księgowości i odezwą się za rok lub dwa.
REG
Może pan podrzucić mnie z powrotem?
PRACOWNIK TELEWIZJI
Mogę, ale tego nie zrobię. Chcemy bowiem pożyczyć pańską głowę do sekwencji animowanej.
REG
Co?
PRACOWNIK TELEWIZJI
Cudownie. Pięknie dziękujemy. Zwracamy koszty operacji.
(Dwóch mężczyzn kładzie Rega na chodniku, a trzeci podchodzi z ogromną piłą i zaczyna odpiłowywać mu głowę. Cięcie.)
ANIMACJA
(Scena przestawiająca antyczne miasto, na środku którego znajduje się podest. Słychać warkot silnika i w wózku dziecięcym nadjeżdża głowa Rega. Z góry wysuwa się ręka, która wyjmuje głowę z wózka i stawia ją na podeście. Chwila ciszy, a następnie słychać głosy.)

PIERWSZY GŁOS
Sierżancie! Musimy tam jakoś wejść i to zdobyć, choć łatwe to nie będzie!
DRUGI GŁOS
Zrobimy dywersję?
PIERWSZY GŁOS
Ale jak? Nie to musi być coś... , nie to... Czekajcie, mam!
(Zbliżenie na głowę Rega, która porusza gałkami ocznymi z jednego kąta oka do drugiego. Słychać kankana i po lewym oku przesuwa się tańcząca sylwetka. Oko Rega przesuwa się za nią. Sylwetka znika i pojawia się w drugim oku. Sylwetka znika z prawego oka, a w lewym pojawia się ręka, która kradnie tęczówkę oka. Cięcie.
Z ukradzioną tęczówką idzie żołnierz, który zbliża się do kolegów stojących wokół armaty. )
DOWÓDCA
Dobra robota żołnierzu! Ładuj i ognia!
(Żołnierz wrzuca źrenicę do lufy i następuje wystrzał. Zbliżenie na grupę żołnierzy siedzących pod ogromną armatą. Kula zabija wszystkich oprócz jednego żołnierza na koniu, który wydaje komendę do odpalenia.)
ŻOŁNIERZ NA KONIU
Gotów? Cel! Pal!
(Zamiast wystrzelić, z armaty urywa się koniec i przewraca żołnierza na koniu. Cięcie. Na ekranie ukazuje się obraz królowej Wiktorii na tle nieba pełnego chmurek)
KRÓLOWA WIKTORIA
Nie jesteśmy ubawieni.
(Urwana część od armaty przelatuje przez sam środek czoła królowej i robi w niej dziurę. Cięcie. Widok nagiej kobiety od pasa w górę na rysunku z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Przelatująca część od armaty zawraca i przyczepia się do piersi kobiety. Za chwilę nadlatuje drugi taki element i przyczepia się do drugiej piersi. Odjazd kamery. Widać teraz kartkę, na której widnieje obrazek nagiej kobiety. Pojawia się ręka, która przewraca kartkę na druga stronę. Na następnych rysunkach widać podobne w stylu rysunki, przedstawiające nagie kobiety, których piersi zakrywają różne instrumenty muzyczne, najczęściej dęte oraz inne urządzenia. W tle słychać dźwięk zachwyconego mężczyzny, przy każdym
nowym rysunku. Przy ostatnim rysunku słychać znaczące chrząkanie.)
KONIEC ANIMACJI

ciąg dalszy odcinka nr 15
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i uzupełnił: Marcin Gutek
zHTMLizował: Ireneusz Siwek
    
|