|
|

UPRZEDZENIA
PREZENTER Michael Palin
NARRATOR John Cleese
ARYSTOKRATA Michael Palin
DENNIS MOORE John Cleese
OJCIEC Terry Jones
MATKA Eric Idle
[studio telewizyjne; scena, na którą prowadzą schodki; na scenie stoi biurko; powyżej napis UPRZEDZENIA; za biurkiem znajdują się dwuskrzydłowe drzwi; po prawej stronie od biurka stoi nieduża, czarna tablica szkolna z napisem UPRZEDZENIA; przed sceną widownia z zebraną na niej publicznością; wchodzi prezenter i staje przed schodkami]
PREZENTER
Dobry wieczór. Witam w kolejnym wydaniu "Uprzedzeń", programu, w którym możecie dokopać Makaroniarzom, Szwabom, Czarnuchom, Arabusom, Żabojadom, Żydkom, Żółtkom, Polaczkom, Kitajcom i Latynosom.
NAPIS: NAD WSZYSTKIM CZUWA RODEZYJSKA*) POLICJA
[wchodzi na schodki]
Dzisiejszy program transmitujemy na żywo z wioski Wścieklizna w hrabstwie Buckinghamshire. Na początek odpowiem na list pani Elizabeth Scrint, która wybiera się w rejs po Morzu Śródziemnym i nie rozumie skąd uprzedzenie do Syryjczyków. Droga pani Scrint, Syryjczycy to zdemoralizowani, lewicowi wichrzyciele. Poza tym to urodzeni leserzy. Są brudni, fałszywi i śmierdzący a także przyjaźnią się z tymi przebrzydłymi Egiptusami.
[oklaski]
Chyba rozwiałem pani wątpliwości, pani Scrint. Życzę przyjemnego rejsu.
[intensywne oklaski; siada za biurkiem]
A teraz wyniki konkursu sprzed tygodnia. Mieli państwo wymyślić obelżywe przezwisko dla Belgów. Otrzymaliśmy mnóstwo propozycji a wybranie zwycięzców zajęło bardzo dużo czasu. Wiele listów zawierało niezwykle celne uwagi. Pani Nienawiść z Leicester napisała: "Lepiej ich olać niż przezywać"
[oklaski; prezenter gestem ręki ucisza publiczność]
Pan St John z Hurtfingdou napisał, że nie zna słowa bardziej obelżywego niż Belg.
[oklaski; z drzwi na scenę wchodzi dziewczyna w ubiorze typu "show girls" niosąc niewielkie kartonowe tabliczki; staje obok biurka]
Jednak w końcu wybraliśmy trzy propozycje. Miejsce trzecie: Brukselki...
[dziewczyna odwraca tabliczkę, na której widnieje napis BRUKSELKI**)]
... pani Złośliwiec z Hastings. Bardzo ładnie. Miejsce drugie: Flegmy...
[dziewczyna odkrywa drugą tabliczkę, na której widnieje napis FLEGMY]
... pani Zadręczyć Małolata z Worthing. Jednak zwyciężyło hasło nadesłane przez panią Nie Dostaniesz Kolacji z Norwood w Lancashire: Nędzne, tłuste belgijskie bękarty.
[dziewczyna odkrywa tabliczkę, na której widnieje napis: NĘDZNE TŁUSTE BELGIJSKIE BĘKARTY; oklaski]
Bardzo dobrze. Dziękuję Carol.
[dziewczyna wychodzi]
Jak państwo wiedzą nie jesteśmy uprzedzeni wyłącznie wobec rasy czy koloru skóry. Nienawidzimy także, tak zgadliście, tych śmierdzących homoseksualistów.
[burzliwe oklaski na stojąco]
Nim więc opustoszeją wieczorem ulice Chelsea przejdźmy od razu do naszej ulubionej gry. Oto raz jeszcze rozpoczynamy "Strzelanie do pedała". Prosimy pierwszego zawodnika.
[przez drzwi, na scenę, wychodzi mężczyzna w okularach, ubrany w szary garnitur - przeciętny Brytyjczyk; podchodzi do tablicy; mężczyzna bierze kredę i zaczyna pisać na tablicy]
NARRATOR Na pierwszy ogień idzie dzisiaj...
[słychać strzał; mężczyzna przy tablicy pada; cięcie; siedemnastowieczny arystokrata z pistoletem w dłoni stojący przy polnej drodze; dmucha w lufę pistoletu i chowa go za paskiem ruchem typowym dla pedziów]
ARYSTOKRATA Nigdy za nim nie przepadałem...
[słychać strzał; arystokrata pada na plecy; cięcie; Dennis Moore, siedzący na koniu, dmucha w lufę pistoletu i odjeżdża; jedzie polną drogą; po chwili napotyka znajomą karetę]
DENNIS MOORE Stać!
[kareta zatrzymuje się; Dennis zsiada z konia]
DENNIS MOORE Panie i panowie, proszę wyjąć wartościowe przedmioty.
[pasażerowie wyciągają dłownie z drobną zawartością]
To wszystko? On ma więcej niż ty, tak więc masz trochę.
[niechcący opuszcza monetę na ziemię]
Przepraszam, zaraz podniosę. Spadło mniej więcej dziewięć, więc dam ci... On wciąż ma sporo. Masz ile? Więcej niż on na początku, jeśli więc dam ci trochę stąd... Pani ma klejnoty. Tak?
[pojawiają się napisy końcowe]
Jemu dam ten diadem a pani dostanie klika monet... Czy to druga szkatułka? Chciała ją pani ukryć?
[kobieta podaje szkatułkę]
Bardzo ładna...
Mam tu diadem. Ty masz diadem, ty też, ty dostałeś jeden ze szkatułki... Ktoś jeszcze ma diadem? Zdejmij kapelusz!
[pasażer zdejmuje kapelusz; na głowie ma diadem]
To naprawdę nie ma sensu jeśli będziecie dalej oszukiwać. To bardzo nieładnie z waszej strony...
[koniec napisów; zaciemnienie]
NAPIS: ERRATA. JACK BODELL URODZIŁ SIĘ W SWADLINCOTE W HRABSTWIE DERBYSHIRE.
[cięcie; wnętrze autobusu; przy oknie siedzi, ubrany w togę, zmartwiony sędzia nr 1; obok niego ojciec]
OJCIEC Według mnie ty powinieneś był wygrać. Bądźmy sprawiedliwi olśniłeś całą komisję... zgoda posturę miał niezłą ale to jego podsumowanie?
[z tyłu siedzi inny sędzia, również ubrany w togę; płacze; obok niego siedzi matka]
MATKA Przestań się mazać Melford! Wystartujesz znowu za rok.
[cięcie; autobus - angielski piętrus - z napisem KONIEC przejeżdża obok budynku, na którym widnieje tablica z napisem SZPITAL, PRZYKRO NAM ALE CZEKÓW NIE PRZYJMUJEMY]
KONIEC ODCINKA TRZYDZIESTEGO SIÓDMEGO
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
*) Rodezja (obecnie Zimbabwe) - do 1980 kolonia brytyjska w południowej Afryce słynąca z reżimu stosującego dyskryminację ludności murzyńskiej, potępiany przez światową opinię publiczną (uchwały ONZ).
**) brukselka - kapusta brukselska, dwuletnia roślina warzywna; jadalne główki liściowe, powstające z pączków bocznych.
Bruksela - stolica Belgii.
przyp. I.Siwek "Encyklopedia powszechna"
    
|