Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria druga / Odcinek nr 18
Wejdź na Modrzew Spójrz na Wykaz Leć do Cyrku



BIAŁA NADZIEJA BRYTYJSKIEGO BOKSU


KEN WYWIETRZNIK John Cleese
NARRATOR Michael Palin
MANAGER Graham Chapman
PANI WYWIETRZNIK Eric Idle
MATKA Terry Jones
TRENER Michael Palin
MAUREEN Carol Cleveland
PETULA Connie Booth
GŁOS PIERWSZY John Cleese
GŁOS DRUGI Terry Jones
SPIKER John Cleese
KELNERKA Graham Chapman
LEKARZ Graham Chapman

[wnętrze baru; za plastikowym stołem siedzi spiker; kelnerka stawia przed nim filiżankę]

SPIKER
Przepraszam ale zamawiałem herbatę.

[podaje filiżankę kelnerce, która odchodzi do bufetu]

Pięknie dziękuję. No to jesteśmy już po deserze, więc teraz pierwsze danie. Ostatnie danie w naszym rozrywkowym menu.
Będzie to kawa.

[kelnerka przynosi filiżankę i stawia na stoliku przed spikerem]

Prosiłem o herbatę.

KELNERKA
Właśnie powiedział pan - kawa.

SPIKER
To była zapowiedź, metafora.

[podaje filiżankę kelnerce, która odchodzi do bufetu, przy którym głośno rozmawia z klientem]

Tak więc...

[odwraca się w kierunku bufetu]

Proszę mówić ciszej.

[odwraca się do kamery]

Teraz więc, zgodnie z zapowiedzią - kawa.

KELNERKA
[wskazując na spikera]

Znów to powiedział!

SPIKER
Cisza!

[cięcie; mężczyzna, ubrany w dres, z imbecylnym wyrazem na twarzy, biegnie wzdłuż drogi podnosząc wysoko kolana i boksując powietrze przed sobą]

NARRATOR
Oto Ken Wywietrznik, wielka, biała nadzieja brytyjskiego boksu. Po trzech walkach i tylko dwóch wyrokach, manager Kena jest pewien, że Ken może się zmierzyć z olbrzymim Amerykaninem - Satelitą Pięć.

[cięcie; widok jadącego samochodu marki Rolls Royce - cabrio, wewnątrz którego siedzi mężczyzna ubrany w prążkowany garnitur, w okularach, z cygarem w ręce]

NAPIS: ENGLEBERT HUMPERDINCK - MANAGER

MANAGER
Największą zaletą Kena jest jego prawie całkowita głupota.

[cięcie; ujęcie samych nóg biegnącego Kena]

NARRATOR
Każdego ranka, Ken przebiega 47 mil ze swego domku z dwiema sypialniami i ośmioma łazienkami, sześcioma na górze i dwiema na dole, do rządowego ośrodka badań nad pestycydami*) w Shoreham. Nikt nie wie po co.

[cięcie; kobieta wieszająca bieliznę na sznurku]

NAPIS: PANI WYWIETRZNIK

PANI WYWIETRZNIK
Ken to człowiek bardzo łagodny, domator. Gdy jeden z jego patyczaków**) nabawił się infekcji kolana, Ken nie spał całą noc. Nacierał go maścią insektobójczą i tłukł jego główką o stół.

[cięcie; zbliżenie na twarz starszej kobiety]

NAPIS: PANI NELLIE WENTYLACJA, MATKA

MATKA
Był ślicznym dzieckiem. Zawsze miłym i uprzejmym. Dbał o swoją mamusię. Wcale nie wyglądał na człowieka zdolnego zamienić przeciwnika w krwawą masę plującą zębami i kawałkami dziąseł na ring, który stawał się piekłem tamtego i miejscem chwały Kena.

[odjazd kamery; matka siedzi w wiklinowym wózku inwalidzkim, umieszczonym na dachu samochodu osobowego, który odjeżdża; cięcie; biegnący Ken, który wbiega do swojego domku; cięcie; widok okna w domku Kena; pora nocna]

NARRATOR
Każdego ranka o godzinie 3.00...

[w oknie zapala się światło]

...Ken budzi się w swoim trzypokojowym domku w okolicach Reading i...

[w oknie gaśnie światło]

...zaraz wraza do łóżka bo jest jeszcze, o wiele, za wcześnie.

[cięcie; zbliżenie na tarczę budzika, który wskazuje godzinę 7.05]

O siódmej Ken wstaje,

[Ken wychodzi z łazienki i ubiera się w dres]

bierze szybki prysznic, robi sobie masaż i...

[Ken wskakuje do łóżka i kładzie się obok żony; zasypia]

...zasypia.

[cięcie; biegnący mężczyzna ubrany w dres][mężczyzna wbiega do domu Kena]

Każdego ranka o siódmej pięćdziesiąt, trener Kena przebiega 13.000 mil ze swojej dwupokojowej przybudówki w Bangkoku***)...

[trener wbiega do domku Kena]

...żeby go obudzić.

[cięcie; trener wchodzi do sypialni Kena i staje przy jego łóżku; Ken śpi; na jego brzuchu leży duży drewniany młotek i wielki metalowy gwóźdź]

TRENER
Zazwyczaj budziłem Kena poprzez zadanie mu ciosu łomem w tył głowy. Jednak ostatnio zauważyłem, że miejsce to jest zbyt daleko od jego mózgu. Teraz więc...

[bierze do lewej ręki metalowy gwóźdź]

...budzę go zabijając mu metalowego ćwieka.

[do prawej ręki bierze drewniany młotek; metalowy gwóźdź przykłada do głowy Kena i uderza młotkiem; Ken budzi się i podnosi głowę; cięcie; kuchnia w domu Kena; żona przygotowuje śniadanie; pod krzesłem stoi talerz z porcją pożywienia]

Codziennie na śniadanie Ken kładzie talerz z wątróbką i bekonem pod krzesłem a sam...

[najazd kamery na kredens, w którym zamykają się drzwi]

...zamyka się w kredensie.

[cięcie; manager Kena]

MANAGER
Ken ma wiele umysłowych problemów ze śniadaniami. Winę za nie ponosi jedyna szara komórka w jego mózgu. Gdy ją usuniemy, Ken stanie się całkiem normalny.

[cięcie; zbliżenie na tarczę budzika wskazującego godzinę 8.30]

NARRATOR
Prawdziwy trening rozpoczyna się o ósmej trzydzieści.

[cięcie; sypialnia w domku Kena; Ken z żoną śpi w łóżku]

Ken wraca do łóżka a trener go budzi.

[do sypialni wchodzi trener z młotkiem i metalowym gwoździem; cięcie; ujęcie od zewnątrz drzwi domku Kena; trener wypycha na zewnątrz otumanionego Kena, który po chwili biegnie przed siebie i znika z ekranu; żona i trener dyskretnie machają mu na pożegnanie, wymieniają między sobą porozumiewawcze spojrzenia i szybko wchodzą do domku; cięcie; Ken biegnie lewą stroną ulicy gdzie napotyka zaparkowany przy krawężniku samochód osobowy; zatrzymuje się; z jeszcze większym debilnym wyrazem twarzy patrzy na przeszkodę a następnie bezradnie rozgląda się; odwraca się i biegnie w kierunku, z którego przybiegł]

Każdego ranka, o dziesiątej trzydzieści, Ken dociera do wyimaginowanej sali gimnastycznej. Czasem jest nią sklep ze słodyczami, czasem czyjeś mieszkanie prywatne...

[cięcie; Ken podbiega do głównego wejścia szpitala, przed którym stoi ubrany w biały kitel lekarz, który ręką pokazuje Kenowi kierunek dokąd ma biegnąć]

LEKARZ
Tam, prosto.

[Ken bezmyślnie patrzy w kierunku wskazywanym przez lekarza i nie reaguje]

Tam, prosto.

[efekt jak powyżej - tak parę razy]

Tam, prosto.

[lekarz wchodzi do szpitala; Ken obraca się wokół własnej osi i biegnie w przeciwnym kierunku niż tym, który wskazał lekarz; cięcię; zbliżenie na szyld reklamowy baru a następnie odjazd kamery na pobliże, gdzie kucający Ken nabiera w dłonie żwir i wciera go sobie we włosy]

NARRATOR
Na obiad Ken kuca na poboczu drogi i wciera sobie żwir we włosy.

[Ken wstaje i biegnie, przeskakując po drodze przez metalową barierkę, w kierunku łóżka, które ustawione jest na betonowym nabrzeżu rzeki]

Obiad nie trwa długo. Ken szybko staje na nogi i...

[wskakuje do łóżka i zasypia]

...wraca do łóżka.

[nadbiega trener z piłą w ręce]

Jego trener musi przebiec 49.000 mil, ze swego sześciopokojowego, podwójnego domku z dwiema sypialniami w Kyoto, żeby go obudzić.

TRENER
[stojąc przy łóżku]

Cześć! Kiedy Ken pogrąży się w głębokim śnie, można go zbudzić tylko w jeden sposób: odpiłowując mu głowę.

[przykłada piłę do szyi Kena; kamera odjeżdża pokazując rzekę; słychać odgłos piłowania; cięcie; treningowa gruszka bokserska, uderzana ręką ubraną w rękawicę bokserską]

NARRATOR
Ale jaki jest na ringu, ten dynamit w ludzkim ciele, ten potężny, szarżujący byk? Spytaliśmy o to jego partnerkę sparinngową i ukochaną z dzieciństwa, Maureen Spencer.

[cięcie; kobieta w koszulce i szortach, rękawicami na rękach i bokserskim kasku ochronnym na głowie]

MAUREEN
Myślę, że jeśli Ken zamarkuje cios prawą, uderzy lewą i przejdzie do natarcia, w trzeciej rundzie rozwali przeciwnikowi oko a w szóstej rzuci go na matę.

[powraca do boksowania gruszki treningowej]

NARRATOR
Przeciwniczką Kena we wtorkowym starciu będzie Petula Wilcox, dziewczyna z Birmingham, która zarabiała na życie stenotypią a w sześćdzisiątym ósmym przeszła na zawodowstwo.

[cięcie; wnętrze typowego pokoju nastolatki; tapczanik, na którym znajdują się pluszowe zwierzątka; nad tapczanem, na ścianie przypięte są fotosy popularnych artystów; na tapczanie siedzi, ubrana w dziewczęcą sukienkę, kobieta robiąca na drutach]

Lubi robić na drutach i słuchać płyt Cliffa Richarda. Jak widzi swoją szansę w walce z Kenem?

PETULA
Jestem leworęczna i to powinno go zaskoczyć. Szczególnie, że ma kłopoty z mózgiem.

[cięcie; ring bokserski; w narożniku Ken ubrany w szlafrok; na środku konferansjer z mikrofonem w ręce]

KONFERANSJER
Wasze lordowskie mości, panie i cała reszto! Po mojej prawej ręce z miejscowości Reigate w hrabstwie Kent, mistrz wagi ciężkiej, terefere, bara bara, patataj, pan Ken Wywietrznik!

[oklaski; Ken unosi ręce nad głowę]

A po mojej lewej ręce panna Petula Wilcox.

[konferansjer schodzi z ringu; Ken siada na stołku w narożniku; gong]

NAPIS: RUNDA 1

[Ken podrywa się; za przeciwnika ma kilkuletnią dziewczynkę ubraną w sukienkę i rękawice bokserskie; dziewczynka podskakuje wokół Kena, który co chwilę zadaje jej cios; po każdym ciosie dziewczynka pada na deski i podrywa się; znowu otrzymuje cios, znowu pada, znowu podrywa się i tak w kółko; spoza kadru słychać różne wypowiedzi]

GŁOS PIERWSZY
Boks to wspaniały sport. Uczy samoobrony.

GŁOS DRUGI
Nawet boks musi mieć swoje granice ale jeśli oboje są w formie, nie widzę nic złego w tym, że zdrowy, rosły mężczyzna tłucze na śmierć małą uczennicę.

GŁOS TRZECI
To dzieje się szybko i cieszy oczy.

[dziewczynka otrzymuje kolejny cios i pada na dobre; cięcie; wnętrze baru; kelnerka sprząta stolik, przy którym siedział spiker; zauważa, że jest na wizji]

KELNERKA
[do kamery]

Już sobie poszedł ale zostawił wiadomość.

[odwraca się do chłopaka w białym fartuchu, stojącego przy bufecie]

Jack, gdzie ta karteczka od tego pana.

[Jack wyciąga z kieszeni fartucha karteczkę, podchodzi do kelnerki i wręcza jej karteczkę]

Napisał...

[czyta z kartki]

Przepraszam ale musiałem zdążyć na ostatni autobus. Będę w czterdzieści dziewięć do Brighton.

[cięcie; odkryty jadący, piętrus angielski; na piętrze siedzi zamyślony, samotny, spiker; spostrzega, że jest na wizji]

SPIKER
[do kamery]

A, tutaj jesteście. Dostaliście wiadomość. To świetnie. To już wszystko co mamy dla państwa w tym tygodniu. Fajnie było, nie? Ta sama ekipa spotka się z państwem za tydzień i zaoferuje nowe menu, pełne nowych dań. Nie wiem czy wystąpię w następnym programie bo, z tego co wiem, moje wejścia w dzisiejszym nie zostały najlepiej przyjęte.

[pojawiają się napisy końcowe]

Ale cóż. Nic to. Stało się. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Miałem szansę i spieprzyłem. I na tym stoimy. Nigdy nie byłem najlepszym mówcą. Właściwie jestem aktorem. Mam bardzo zabawny, mimo że to ja tak twierdzę, bardzo zabawny chód. Szkoda, że wtedy nie mogłem wystąpić. Poszłoby mi wyśmienicie.

[koniec napisów]

No cóż. Na tym kończymy. Spotkamy się, to znaczy, oni spotkają się z państwem za tydzień.

[płacze]

Przepraszam.

[płacze]

Wybaczcie... nie lubię okazywać uczuć.

[płacze]

Niech wreszcie napiszą, że to koniec.

NAPIS: KONIEC

KONIEC ODCINKA OSIEMNASTEGO

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
*)pestycydy - substancje syntetyczne lub naturalne stosowane m. in. do ochrony człowieka, zwierząt hodowlanych, roślin uprawnych, produktów żywnościowych i in. przed szkodliwymi organizamami roślinnymi i zwierzęcymi.
**)patyczaki - (straszykowate, Cheleutoptera), rząd tropikalnych owadów; około 2000 gatunków; długość 1,5-35 cm; ciało wydłużone, przypominające gałązkę; roślinożerne; mogą wyrządzać szkody.
***)Bangkok - stolica Tajlandii (dawniej Syjam), znanej na świecie z bardzo brutalnej odmiany boksu.
przyp. I.Siwek Encyklopedia powszechna

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości