|
|

ARYSTOKRATYCZNY GŁUPEK ROKU
SPRAWOZDAWCA John Cleese
VIVIAN SMITH-SMYTHE-SMITH Eric Idle
SIMON ZINC-TRĄBA-HARRIS Terry Jones
NIGEL INCUBATOR-JONES John Cleese
GERWAZY BROOK-HAMPSTER Michael Palin
OLIVER ST JOHN-MIĘCZAK Graham Chapman
MĘŻCZYZNA Z FAJKĄ Terry Jones
[daleki plan stadionu; na murawę boiska wbiega pięciu głupków, ubranych w garnitury i kapelusze]
SPRAWOZDAWCA Dzień dobry. Witam w Hurlingham Park. Zawodnicy wbiegają właśnie na murawę. Mamy piękne, zimowe popołudnie. Ziemia zamarza pod nogami, a deszczu nie widać. Zanosi się na wspaniałą, sportową imprezę. Sto dwudzieste siódme zawody o tytuł Arystokratycznego Głupola Roku.
[głupole podbiegają do transparentu z napisem "ARYSTOKRATYCZNY GŁUPOL ROKU"]
Zawodnicy zaraz wystartują, więc przedstawię ich państwu.
[cięcie; zbliżenie na pierwszego głupola]
Vivian Smith-Smythe-Smith - mizerny z chemio-higieny.
[cięcie; zbliżenie na drugiego głupola]
Simon Zinc-Trąba-Harris - żonaty z atrakcyjną lampą stołową.
[cięcie; zbliżenie na trzeciego głupola]
Nigel Incubator-Jones - przyjaźni się z drzewem a w wolnych chwilach jest maklerem giełdowym.
[cięcie; zbliżenie na czwartego głupola]
Gerwazy Brook-Hampster - ze straży grenadierów. Ojciec używa go w charakterze kosza na śmieci.
[cięcie; zbliżenie na piątego głupola]
Oliver St John-Mięczak - absolwent Harrow. Jest faworytem wśród dzisiejszych głupków.
[cięcie; wszyscy stoją na tle transparentu i radośnie machają do widowni]
Zawodnicy podchodzą do linii startu...
[cięcie; widownia, na której zgromadziło się osiem osób i trzy konie]
...a na trybunach mamy niezły tłum.
[cięcie; linia startu; głupole ustawiają się na różne sposoby; obok nich stoi starter w białym kitlu]
Zaraz usłyszymy sygnał.
[starter chwilę usiłuje normalnie ustawić głupoli; staje obok, podnosi rękę z rewolwerem i strzela]
Wystartowali!
[głupole stoją nadal na linii startu; cięcie; widownia]
Jeszcze nie.
[cięcie; starter podchodzi do głupoli i coś im tłumaczy]
Nie wiedzieli, że zaczynają na odgłos strzału. Nie ważne. Zaczną jeszcze raz. Starter zaraz to wyjaśni. Najwyraźniej już załapali. Gotowi?
[cięcie; starter wraca na swoje miejsce i strzela w górę; głupki ruszyły]
Wystartowali. W tym roku odbyło się to wyjątkowo szybko.
[Oliver zatacza się i wybiega z kadru]
Oliver wybiegł nam trochę z kadru.
[cięcie; na murawie znajduje się pięć białych linii; w tle głupki]

Za chwilę pierwsza konkurencja - przejście po linii prostej.
[głupki usiłują przejść po linii; zataczają się, padają]
Muszą przejść wzdłuż tych linii, nie wychylając się. Oliver ma trudności, Simon przechodzi szybko. Nigel chyba też. Obaj przechodzą całkiem szybko. To jest Nigel z numerem trzy. Gerwazy przechodzi już poza kadrem.
[czterech głupoli przechodzi dalej; w oddali leżący Oliver; cięcie; daleki plan murawy; czterech głupków biegnie w prawo; Oliver notorycznie pada przed liniami; cięcie; plan daleki boiska]
Konkurencja druga. Simon i Vivian podchodzą do skoku przez pudełka.
[cięcie; na murawie ustawiona jest przeszkoda z trzech warstw pudełek od zapałek]
Ustawiono trzy warstwy pudełek od zapałek.
[Simon i Vivian pokonują przeszkodę]
Simon przeszedł. Vivian przeszedł przepięknie. Życiowy skok, żeby tylko ojciec go zrozumiał.
[podbiega Nigel i zatrzymuje się przed pudełkami; zawraca; podbiegają pozostałe głupki; Gerwazy pada na twarz]
Oto Nigel. Gerwazy przeszedł.
[Nigel potyka się przed przeszkodą i przewraca się na drugą stronę - za przeszkodę]
Nie, Nigel przeszedł, a Gerwazy będzie skakał!
[Gerwazy podchodzi do przeszkody i pada na wznak; Nigel zawraca i jeszcze raz skacze; Oliver z trudem utrzymuje równowagę]
Skoczył w złym kierunku a Nigel przeszedł wspaniale. Pozostał jeszcze Oliver i Gerwazy.
[Gerwazy przeskakuje przewracając się; Oliver pada na pudełka]
Fatalnie!
[cięcie; na murawie stoi, ubrany jak żebrak, mężczyzna z przenośną ladą zawieszoną na szyi]
A teraz kopanie żebraka.
[do żebraka podbiega Simon i kopie go w tyłek, potem dwa razy w nogę; żebrak pada na murawę; z tyłu rozgrzewa się Vivian]
Simon daje kopa, niezbyt silnego, ale żebrak leży. Simon przechodzi dalej.
[Simon biegnie dalej; Vivian rozgrzewa się; żebrak wstaje z murawy]
Teraz Vivian. Wypatruje okazji.
[kiedy wstający z murawy żebrak wystawia tyłek, Vivian podbiega do niego]
Oto on.
[Vivian kopie żebraka w tyłek z całej siły; żebrak pada na twarz]
Ale łomot.
[Vivian podskakuje radośnie i biegnie dalej; cięcie; plan daleki boiska]
Simon prowadzi. Na miejscu drugim Vivian, na trzecim Nigel, na czwartym Gerwazy, na końcu Oliver.
[cięcie; Oliver przed przeszkodą z pudełek od zapałek; pląsa nieporadnie; usiłuje przejść przeszkodę]
Oto Oliver - jest ostatni. Ma chyba kłopot przez dawny uraz mózgu. Chyba robi podejście...
[Oliver rusza na przeszkodę i pada na pudełka]
No nie! Ma pecha!
[Oliver wstaje]
Wstał. Nie zdaje sobie sprawy z przegranej.
[Oliver zatacza się i bije się dłonią w głowę]
Z wygranej z resztą też. Jest kompletnym idiotą.
[Oliver ponownie rusza na przeszkodę; wybija się, skacze i pada na plecy; cięcie; Gerwazy kopie leżącego żebraka]
A oto Gerwazy. Traktuje żebraka z buta.
[do Gerwazego podchodzi sędzia zawodów i wskazuje mu kierunek poruszania się; Gerwazy zawzięcie dalej kopie żebraka; w oddali widać Olivera przy pudełkach od zapałek]
Sędzia daje mu wskazówki. Może przechodzić dalej, do pamiątkowej fotografii z polowania.
[sędzia chwyta Gerwazego za ramię; Gerwazy opamiętawszy się przestępuje leżącego żebraka i wychodzi z kadru; w oddali widać Olivera jak przewraca się na murawę]
Tak, przeszedł. A z tyłu Oliver ma wciąż kłopoty z pudełkami od zapałek.
[sędzia obserwuje Olivera, który podnosi się; cięcie; na murawie ustawiony jest stolik, przykryty białym obrusem, na którym stoi butelka z szampanem, owoce i przekąski; przy stoliku stoją dwa krzesła; Simon i Vivian stoją w środku, pomiędzy dwiema dziewczynami: po prawej ręce Simona stoi blondynka a po lewej ręce Viviana stoi brunetka; tyłem do kamery stoi fotograf; nadbiega Nigel i wywraca się]

Kolejna konkurencja - pamiątkowa fotografia z polowania.
[uśmiechnięty Vivian stoi z blondynką a Simon minął się z brunetką; w tle Nigel podnosi się z murawy; w oddali widać sędziego zawodów i Gerwazego]
Oto Simon - żartuje z Lady Arabellą Plunkett. Ona chce przejść eliminacje do filmu, a Vivian chce przejść dalej.
[Nigel podbiega do brunetki, którą obejmuje lewym ramieniem; prawą ręką bierze kieliszek szampana, ale nie trafia do ust i oblewa sobie twarz]
A oto Nigel - żartuje z Lady Sarą Ołówek-Grosz-Walec-Parowy-Szarlotka-Z-Kremem-Po-Goleniu-Dupiatą-Smith.
[cięcie; Simon siedzi za kierownicą w białym kabriolecie; jedzie do tyłu; obok Vivian wsiada do czerwonego kabrioletu]
A oto Simon - w samochodzie sportowym...
[Simon, jadąc tyłem, przejeżdża makietę staruszki; podbiega sędzia zawodów i ustawia makietę]
...przejechał staruszkę, w cudownej akcji do tyłu.
[Simon rusza samochodem do przodu i wyjeżdża z kadru]
Teraz przyśpiesza do przodu, żeby zbudzić sąsiada.
[nadjeżdża Vivian w czerwonym kabriolecie i przejeżdża makietę staruszki]
To chyba Vivian? Nie, on zgubił kluczyki. A jednak to Vivian! Walnął staruszkę powoli, ale skutecznie.
[cięcie; na pierwszym planie stoi metalowe łóżko, na którym leży śpiący mężczyzna; na drugim planie Simon stoi przed białym kabrioletem i trzaska drzwiami samochodu; trzaska jeszcze raz, ale mężczyzna śpi dalej; w czerwonym kabriolecie podjeżdża Vivian]
Teraz startuje w konkurencji budzenia sąsiada.
[Simon w dalszym ciągu trzaska drzwiami]
Simon prowadzi, ale nie może zbudzić sąsiada. Strzela drzwiczkami najmocniej jak potrafi, a tu żadnej reakcji.
[Simon trzaska drzwiami samochodu po raz czwarty i mężczyzna budzi się i podnosi się do pozycji siedzącej; nieopodal Vivian wysiada z samochodu]
Zbudził go i Simon przechodzi.
[Simon odbiega; do białego kabrioletu podchodzi Vivian]
Teraz Vivian będzie strzelał drzwiczkami.
[Vivian trzaska drzwiami od samochodu; cięcie; przy stoliku stoi Gerwazy z blondynką; w tle nadbiega Oliver; w oddali widać sędziego, stojącego przy leżącym żebraku]
A my wracamy do pamiątkowej fotografii.
[Gerwazy biegnie dalej; fotograf robi zdjęcia - błyska lampa błyskowa]
To chyba Gerwazy startuje.
[Oliver, słaniając się na nogach, zbliża się do stolika]
A oto Oliver, dzielny Oliver. Chyba nie trafi do stolika.
[Oliver wpada na stolik i przewraca się razem z nim]
A jednak trafił.
[cięcie; widownia, na której spokojnie siedzą kibice]
Tłum szaleje.
[cięcie; Nigel trzaska drzwiami białego kabrioletu]
A teraz kogo widzimy? To Nigel!
[Nigel jeszcze raz trzaska drzwiami samochodu; mężczyzna na łóżku budzi się i podnosi się do pozycji siedzącej; w tle, w czerwonym kabriolecie, podjeżdża Gerwazy]
Nigel zbudził sąsiada! Ależ to podniecające!
[Nigel biegnie dalej; Gerwazy wysiada z czerwonego kabrioletu i podchodzi do białego]
Nigel przechodzi, cały szczęśliwy, a następny startuje Gerwazy.
[cięcie; na murawie stoi kelner, trzymający tacę, na której stoi butelka szampana; podbiega Simon i mija kelnera, zatrzymuje się i staje do niego tyłem; macha do kogoś ręką]
Nie, prowadzi Simon, który miał teraz obrazić kelnera, ale się zagawronił.
[cięcie; Oliver leży na plecach przed prawym, przednim kołem białego kabrioletu]
A Oliver przejechał sam siebie.
[cięcie; widownia]
Co za wspaniały głupol.
[cięcie; Simon w dalszym ciągu stoi tyłem do kelnera i macha ręką; do kelnera podchodzi Vivian]
Teraz zbliża się Vivian - będzie obrażał kelnera.
[Vivian indyczy się przy kelnerze; Simon zainteresował się tym co robi Vivian i podchodzi do niego i kelnera; Vivian kończy obrażać kelnera i idzie dalej]
Obrzuca go wyzwiskami, miesza z błotem i przechodzi.
[cięcie; na murawie stoją dwa stojaki, na których, na wysokości około 150 cm, ułożona jest drewniana belka; do belki podbiega Vivian]
Prześcignął Simona i jest już przy belce.
[Vivian atakuje belkę, ale uderza w nią głową; nadbiega Simon]
Simon musi przejść pod belką.
[Simon atakuje belkę i również uderza w nią głową i przewraca się; w tle Nigel dyskutuje z sędzią]

To strasznie trudna konkurencja. Wymaga idealnej koordynacji ciała i umysłu.
[Vivian ponownie atakuje belkę - z tym samym rezultatem; Simon z trudem podnosi się z murawy, po czym upada na plecy]
Vivian nie przeszedł. Drugie podejście. Simon upadł.
[nadbiega Nigel, który potyka się i lecąc do przodu, pochylony przebiega pod belką]
Nigel się potknął i przeszedł.
[Simon podnosi się i uderza głową w belkę; Vivian podchodzi i znowu uderza głową w belkę]
Simonowi znowu nie wyszło.
[Simon podnosi się i staje po drugiej stronie belki; uradowany biegnie dalej; podbiega Gerwazy]
Oto Gerwazy. Simon przeszedł przypadkowo, a Gerwazy przejdzie na końcu.
[Gerwazy kuca pod belką a następnie prostuje się, uderzając się głową o belkę; cięcie; na niskich palikach rozciągnięte są skóry królików; obok leżą strzelby; podbiega Nigel i bierze strzelbę]
Oto Nigel. Prowadzi i teraz będzie strzelał do królika.
[Nigel strzela na oślep; podbiega Simon i bierze strzelbę]

Króliki zostały przywiązane do ziemi, żeby za bardzo nie biegały, gdyż zawody mogą trwać tylko jeden dzień.
[nadbiega Vivian i Gerwazy; Gerwazy bierze strzelbę i tłucze królika kolbą; totalna kanonada; nadbiega Oliver; Nigel rzuca się na królika i tłucze go pięścią; dym od wystrzałów gęstnieje]
Głupole strzelają gęsto, choć bez nadzwyczajnych rezultatów. Gerwazy wali kolbą swojej strzelby, a Nigel morduje królika gołymi rękami. Wciąż bezskutecznie, ale jest mgła i mają kłopoty z wycelowaniem.
[cięcie; plan daleki boiska]
Ale udało się im, chyba, kilka razy trafić. Tak! Trybuny szaleją, zawody trwają dalej.
[cięcie; na murawie ustawione są żeńskie manekiny, ubrane tylko w staniki; do manekinów podbiegają Vivian, Gerwazy, Nigel i Simon]

Za chwilę następna konkurencja. Przewodzi Gerwazy, po nim Vivian i Simon. Będą teraz zdejmować biustonosze od przodu.
[głupole rzucają się na manekiny i zajadle walczą ze stanikami, które usiłują zdjąć z manekinów]
To szczególnie trudna konkurencja. Łatwo im nie pójdzie, ale dają z siebie wszystko.
[Gerwazy w ferworze walki przewraca się razem z manekinem; Nigel obala manekin na murawę; wszyscy szarpią się ze stanikami, które nie chcą się tak łatwo zdjąć; w tle miota się samotny Oliver; Nigel depcze leżący manekin; cięcie; zebrani na widowni kibice, biją brawo]
A podniecenie tłumu sięga zenitu. Głupole także zaczynają się podniecać.
[cięcie; Vivian zerwał stanik i rzuca go w górę; Gerwazy klęcząc na swoim manekinie, znęca się nad stanikiem; Nigel kładzie się na swoim manekinie; Simon zerwał stanik i wyrzuca go w górę; Vivian biegnie dalej; Simon przeskakuje na leżącym manekinem i biegnie dalej]
Prowadzi Vivian, Simon drugi.
[cięcie; Oliver leżący przed samochodem]
A oto Oliver, choć niekoniecznie przeszedł.
[cięcie; Nigel podskakuje i biegnie, ale zaraz zawraca]
Oto Nigel. Nie, coś zgubił.
[Gerwazy walczy z manekinem; odrywa korpus manekina razem ze stanikiem; trzymając korpus w ręce, biegnie dalej]
A Gerwazy podchodzi do ostatniej konkurencji.
[cięcie; na murawie ustawiony jest stół, na którym leżą rewolwery; do stołu podbiegają Vivian i Simon; biorą rewolwery; nadbiega Gerwazy cały czas trzymając korpus manekina; Vivian celuje rewolwerem we własną głowę - strzela i chybia; to samo czyni Simon i też chybia]
Żeby zostać głupolami roku muszą się zastrzelić. Simon strzela! Niestety chybił.
[Gerwazy wymierza rewolwer w swoją głowę, strzela i trafia; pada martwy; podbiega Nigel i bierze rewolwer, którego lufę przykłada sobie do skroni; cięcie; na widowni poruszenie; niektórzy kibice obserwują zawody na stojąco]
Nigel też chybił. Gerwazy zastrzelił się i tak Gerwazy jest Głupolem Roku.
[Nigel strzela i trafia Viviana, który pada martwy na leżącego Gerwazego; Simon usiłuje strzelać; Nigel strzela ponownie, trafia i pada martwy na wznak]
Nigel przez pomyłkę zastrzelił Simona a teraz zastrzelił siebie. Nigel na miejscu trzecim.
[Simon wpatruje się w leżącego Nigela; cięcie; na widowni kibice wiwatują]
To najbardziej podniecające zawody o tytuł Głupola Roku!
[Simon bierze rewolwer za lufę i uderza się rękojeścią w głowę; pada na stół]
Nigel zatłukł sam siebie jako czwarty.
[przenikanie obrazu; na murawie ustawione jest podium, na którym stoją trzy trumny opatrzone numerami; na trzecim miejscu trumna numer trzy; na pierwszym miejscu trumna numer cztery a na drugim miejscu trumna numer jeden; najazd kamery do pełnego zbliżenia na trumnę numer cztery]
Oto ostateczny wynik.
Arystokratyczny Głupek Roku - Gerwazy Brook-Hampster. Miejsce drugie - Vivian Smith-Smythe-Smith.
Trzecie - Nigel Incubator-Jones.
W Kensington będzie dziś prawdziwe święto.
[cięcie; ręcznie napisany list]
GŁOS
Szanowny Panie,
miło patrzeć jak kwiat brytyjskiej męskości wyrywa sam siebie, z takim zaangażowaniem i uporem. Brytania nie musi się niczego obawiać, mając takich przywódców. Gdyby choć kilku przedstawicieli, tak zwanych, klas pracujących zechciało się unicestwić, równie sportowo.
Pański itd. brygadier M.W. Smith, Smith itd. Świętej pamięci itd.
P.S. inni oficerowie pokażcie na co was stać.
ANIMACJA
[mężczyzna ubrany w mundur typu "safari" stoi na czymś co przypomina podłogę z desek, na tle szaroniebieskim - imitującym niego oraz szarozielonym - imitującym trawiasty horyzont]
GŁOS
Tak jest, zrobię co w mojej mocy.
[podskakuje i kaszle]
GŁOS
Nie, to mało ciekawe.
[podskakuje i rozpada się na kawałki]
GŁOS
Tak lepiej.
[muzyka - "Alleluja" z "Mesjasza" F.Haendla; wielka dłoń /nieanimowana/ zbiera kawałki, na które rozpadł się żołnierz; cięcie; /przerwa w animacji/ mężczyzna z fajką w ustach; napełnia fajkę, zapala zapałkę, którą przykłada do cybucha fajki i zaciąga się]
MĘŻCZYZNA Z FAJKĄ
[z odrazą]
Błeee!
[odkłada fajkę; cięcie /kontynuacja animacji/; fajka znajduje się na zielonym tle; z fajki wychodzi jakieś stworzonko, które przypomina dudko-pingwina]
GŁOS
Dobrze, droga wolna.
[odchodzi w lewą stronę kadru; następnie z fajki wychodzą różne dziwne stworki i przedmioty: szczuro-mrówkojad, nibymucha, żagiel z trzema balonami i gondolą /ulatuje do góry/, olbrzymi robak, latający pseudo-kaszalot; cięcie; w tle znajduje się domek w stylu wiktoriańskim; z prawej strony kadru wychodzą po kolei: szczuro-mrówkojad, niby-mucha, olbrzymi robak, latający pseudo-kaszalot; szybkie i nieduże zbliżenie na domek; muzyka - hymn brytyjski; przenikanie obrazu na drugiego mężczyznę z fajką, ojca panny młodej ze skeczu "Ken Łajdak"]
KONIEC ANIMACJI
ciąg dalszy odcinka nr 12
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
    
|