|
|
Scenariusz filmu "MONTY PYTHON I ŚWIĘTY GRAAL"
Scena trzecia
(Artur i Patsy podjeżdżają do osobnika ciągnącego wóz z gnojem)
ARTUR Stara kobieto!
DENNIS Człowieku!
ARTUR Przepraszam, człowieku. Jaki rycerz mieszka w tym zamku?
DENNIS Mam 37 lat.
ARTUR Co?
DENNIS Mam 37 lat. Nie jestem stary!
ARTUR Nie mogę mówić do ciebie "człowieku"?
DENNIS Możesz mi mówić "Dennis".
ARTUR Nie znałem twojego imienia.
DENNIS Teraz już znasz?
ARTUR Przeprosiłem za starą kobietę, ale od tyłu wyglądasz...
DENNIS I dlatego automatycznie uważasz mnie za gorszego?!
ARTUR Wszak jestem królem...
DENNIS Król! Też mi coś! Za co dostałeś takie imię. Za uciskanie robotników? Za trzymanie się imperialistycznych dogmatów i utrwalanie różnic bytowych i ekonomicznych w naszym społeczeństwie? Jeśli ma być postęp...
KOBIETA (chodzi na kolanach i przebiera ziemię)
Dennis, tu jest ładny gnój?
(dostrzega Artura)
O! Dzień dobry.
ARTUR Witam cię dobra kobieto. Jestem Artur, król Brytyjczyków. Czyj to zamek?
KOBIETA Król kogo?

ARTUR Brytyjczyków.
KOBIETA Co to za jedni... ci Brytyjczycy?
ARTUR Wszyscy jesteśmy Brytyjczykami a ja jestem waszym królem.
KOBIETA Nie wiedziałam, że mamy króla. Myślałam, że jesteśmy niezależni.
DENNIS Nie wygłupiaj się! Żyjemy pod dyktaturą samo umacniającej się autokracji według której klasa robotnicza...

KOBIETA Znowu zaczynasz o tej klasie.
DENNIS Bo tak właśnie jest! Gdyby tylko lud zrozumiał...
ARTUR Słuchajcie dobrzy ludzie. Mnie się spieszy. Kto mieszka w tym zamku?
KOBIETA Nikt.
ARTUR Więc kto jest waszym panem?
KOBIETA Nie mamy pana.
ARTUR Co?

DENNIS Powiedziałem ci już. Żyjemy w anarchistyczno-syndykalistycznej komunie; każdy z nas po kolei przez tydzień sprawuje obowiązki organu zarządzającego...
ARTUR Doprawdy?
DENNIS ... lecz każda decyzja zarządcy musi być ratyfikowana na specjalnym zgromadzeniu...
ARTUR Rozumiem.
DENNIS ... i zatwierdzona większością głosów...
ARTUR Zamknij się!
DENNIS ... przynajmniej trzema czwartymi ogólnej ilości głosujących.
ARTUR Zamknij się! Rozkazuję ci milczeć!
KOBIETA Rozkazuję? Hmm... Za kogo on się uważa?
ARTUR Jestem waszym królem!
KOBIETA Nie głosowałam na ciebie.
ARTUR Królów się nie wybiera.
KOBIETA Jak więc zostałeś tym królem?
ARTUR Pani Jeziora,
(anielskie śpiewy na tle podniosłej muzyki)
której ramię zdobiła szata z najczystszego brokatu, uniosła miecz Excalibur z głębin wodnych, co było znakiem świętej opatrzności, że ja Artur mam go nosić przy sobie.
(śpiewy i muzyka ustają)
Dlatego jestem waszym królem!
DENNIS Słuchaj! Dziwne kobiety pływające w stawach i rozdające miecze nie mogą decydować o władzy. Najwyższą moc i potęgę daje mandat mas a nie jakaś groteskowa wodna ceremonia.
ARTUR Zamknij się!
DENNIS Nie myślisz chyba, że posiadasz najwyższą władzę bo jakaś wodna zdzira rzuciła ci miecz!
ARTUR Stul dziób!
DENNIS Również dobrze mógłbym powiedzieć, że jestem cesarzem bo jakaś mokra lafirynda podniosła na mnie bułat! Wylądowałbym u czubków!
ARTUR Zamknij się!
(podchodzi do Dennisa, nachyla się i łapie go za łachmany podciągając go do góry, Dennis groteskowo podskakuje)
Czy się wreszcie zamkniesz?!

DENNIS Ooo! Teraz widzimy przemoc w tym systemie!
ARTUR Stul się!
DENNIS Ooo! Chodźcie i zobaczcie na jakim gwałcie opiera się ten system. Ratunku! Ratunku! Jestem prześladowany!!!
ARTUR (puszczając Dennisa)
Cholerny wieśniak!
(odchodzi)
DENNIS O właśnie! Słyszeliście to? Tak właśnie jest! Widzieliście jak mnie prześladował? Widziałeś, prawda?
ciąg dalszy scenariusza
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Tłumaczenie dodatkowe lub alternatywne: Ireneusz Siwek
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
    
|