Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria pierwsza / Odcinek nr 6
Wejdź na Modrzew Spójrz na Wykaz Leć do Cyrku



NUDNE  ŻYCIE  MAKLERA


INSPEKTOR PRALINA John Cleese
PODINSPEKTOR PAPUGA Graham Chapman

INSPEKTOR PRALINA
BBC przeprasza za fatalną jakość następnego komunikatu, ale prezenter źle się czuje. PODINSPEKTOR PAPUGA
(blady i niewyraźny, jak po zatruciu pokarmowym)

Przedstawiamy "Nudne życie maklera"

(cięcie; ulica przedmieścia; cięcie; kuchnia; przy stole siedzi makler [Michael Palin], który je śniadanie; obok stołu stoi młoda, atrakcyjna żona w szlafroku i patrzy na męża, który po chwili kończy śniadanie, wstaje, bierze kapelusz, całuje żonę na pożegnanie i wychodzi; żona zsuwa szlafrok odsłaniając nagie ramiona i podchodzi do kredensu, z którego wychodzi jeden mężczyzna [Graham Chapman], a drugi [Terry Jones] jest za kredensem; obaj ubrani są tylko w slipki; cięcie; makler wychodzi przed dom; obok, w przydomowym ogródku stoi sąsiad [Graham Chapman], z którym makler wita się; cięcie; wielki, dziki Murzyn rzuca dzidą; cięcie; dzida przebija sąsiada; makler idzie dalej jakby nic się nie stało; cięcie; makler idzie ulicą i wchodzi do sklepu; cięcie;


wewnątrz sklepu makler podchodzi do lady, za którą stoi młoda, ładna, naga ekspedientka; makler kładzie monetę na ladzie, bierze gazetę, odbiera od dziewczyny resztę i beznamiętnie wychodzi; cięcie; makler stoi na przystanku autobusowym; za nim, w kolejce, stoją cztery osoby - młody mężczyzna [Eric Idle], mężczyzna w garniturze [Graham Chapman], kobieta w płaszczu i mężczyzna w czarnym garniturze i kapeluszu [Terry Jones];

do kolejki podchodzi potwór Frankensteina i ciosem w głowę powala ostatniego w kolejce mężczyznę; następnie dusi kobietę i ciosem w głowę powala mężczyznę w garniturze; potem kilkoma uderzeniami w ramiona powala młodego mężczyznę i okłada leżącego; w tym czasie nadjeżdża londyński piętrus; Frankenstein prostuje się i rusza z pięściami na maklera, ale ten wsiada do autobusu, który odjeżdża; niezadowolone monstrum zostaje na chodniku; cięcie;

wnętrze autobusu; makler, czytający gazetę, siedzi spokojnie pośród innych pasażerów, którzy składają się wyłącznie z uzbrojonych żołnierzy; cięcie; piętrus, jadący wolno po ulicy, zostaje ostrzelany i obrzucony granatami; z okien autobusu wystają karabiny żołnierzy, którzy ostrzeliwują się; cięcie; w autobusie zamieszanie; jeden granat spada na siedzenie obok maklera, który w dalszym ciągu niewzruszony czyta gazetę; żołnierze podrywają się z siedzeń i zmierzają do wyjścia; cięcie; pośród strzałów i eksplozji żołnierze pośpiesznie opuszczają autobus; na końcu, najspokojniej na świecie, wysiada makler, który idzie ulicą, wśród ostrzeliwujących się żołnierzy, omijając martwych, którzy leżą na jezdni; cięcie; makler parasolem zatrzymuje londyńską taksówkę, która podjeżdża i zatrzymuje się; za kierownicą pojazdu nikt nie siedzi; nie zwracając na to uwagi, makler wsiada na tylne siedzenie i puka w szybę oddzielającą pasażera od kierowcy; taksówka odjeżdża; cięcie; zbliżenie na plecy, w których, aż po rękojeść, tkwi nóż; odjazd kamery; biuro; plecy z nożem należą do kobiety, która częściowo siedzi za biurkiem i częściowo leży na maszynie do pisania, która stoi na biurku; makler wchodzi do biura; na sąsiednim biurku siedzi dziewczyna, która ostro całuje się z mężczyzną; z góry ekranu dyndają swobodnie nogi w skarpetach; makler, zachowujący się jakby wszystko dookoła niego było najnormalniejsze na świecie, wiesza na wieszaku kapelusz i parasol, a następnie siada za biurkiem, na którym trwa miłosna ekstaza;

strzepuje z blatu niewidzialny pyłek, a potem ukradkiem rozgląda się na boki, po czym z biurka wyciąga komiks pod tytułem "Dreszcz i przygoda", o przygodach nadczłowieka, który jest identyczny jak Superman, tylko na piersi zamiast "S" ma "Z"; zbliżenie na rysunki w komiksie pozwala odczytać tekst w dymkach:


- O Boże, smarknął z taką siłą, że jego chusteczka tego nie wytrzymała!
- Gdybym miał chusteczkę pożyczyłbym mu ją, ale w tych spodniach nie ma tylnej kieszeni.
"Zuperman" obija się o krawędzie rysunku, aż zawalają się na niego górne obrazki; cięcie)


ciąg dalszy odcinka nr 6

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Tłumaczenie dodatkowe lub alternatywne: Ireneusz Siwek
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2004 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości