Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria druga / Odcinek nr 18
Wejdź na Modrzew Spójrz na Wykaz Leć do Cyrku



CZŁOWIEK, KTÓRY BYŁ NIEGRZECZNY I UPRZEJMY
NA PRZEMIAN


KLIENT Michael Palin
SPRZEDAWCA Eric Idle

ANIMACJA

[tło stanowią kartki z nutami ze skeczu "Siedem narzeczonych dla siedmiu braci"; pojawia się dwóch umundurowanych oficerów rozmawiających między sobą; w czasie ich rozmowy na różnych częściach ciała pojawiają się różne rzeczy: na głowie - ptak /kawka/, półmisek; w uchu - papieros; na głowie - but, winogrona; w klapie munduru - róża; na głowie - lew maskotka; wystająca z klatki piersiowej dłoń; na głowie - ptak /sowa/]

NADDY
Cześć Taddy.

TADDY
Mówiłeś coś Naddy?

NADDY
Owszem Taddy.

TADDY
Co takiego?

NADDY
Skarbonki.

TADDY
Skarbonki, Naddy?

NADDY
Tak. Chcę zapolować na skarbonki.

TADDY
Polować na skarbonki?

NADDY
Właśnie.

[odchodzą; cięcie; na tle ponurego krajobrazu pojawiają się dwie skaczące, porcelanowe świnki-skarbonki; duży młotek usiłuje trafić którąś z nich; po kilku nieudanych próbach, młotek rozbija jedną skarbonkę, która rozlatuje się na drobne części prawdziwej świni]

NADDY
Trafiłem.

TADDY
No to przynieś do domu bekon, Naddy.

NADDY
To nie bekon tylko polędwica, Taddy.

TADDY
Polędwica ze świni? Mylisz się Naddy.

[cięcie; rysunek dwóch części tuszy wieprzowej - polędwicy z kością i polędwicy rolowanej]

NADDY
Przecież to polędwica.

TADDY
Wcale nie.

NADDY
Ależ tak.

[przy częściach tuszy wieprzowej pojawiają się napisy; przy polędwicy z kością "Polędwica"; przy polędwicy rolowanej "Rolowana polędwica z kością"]

TADDY
wyszedłem na idiotę, Naddy.

NADDY
Nie ma sprawy, Taddy.

TADDY
Dzięki.

NADDY
W porządku.

[odjazd kamery; widok planszy z rozrysowanymi częściami tuszy wieprzowej; napis na planszy "Wspaniałe brytyjskie mięso"; odjazd kamery; wnętrze małego sklepu mięsnego; po środku stoi lada, na której znajduje się waga oraz parę porcji mięsa i oskubany kurczak; w tle wiszący na ścianie portret owcy; po jednej stronie lasy stoi sprzedawca, po drugiej klient]

KLIENT
Dzień dobry. Poproszę kurczaczka.

SPRZEDAWCA
Co mi tu szklisz ty sieroto obrzygana!

KLIENT
Co proszę?

SPRZEDAWCA
[podaje kurczaka]

Oto kurczaczek dla Pana.

KLIENT
Dziękuję, ile płacę za kilogram, dobry człowieku?

SPRZEDAWCA
Za kilogram mięczaku zaśliniony, cioto pedalska!

KLIENT
Słucham?

SPRZEDAWCA
Pół funta za kilogram. Proszę, jaki śliczny kurczaczek!

KLIENT
Chciałbym też trochę nadzienia...

SPRZEDAWCA
Sam się nadziej ty larwo poroniona!

KLIENT
Co?

SPRZEDAWCA
[podaje pudełko]

Proszę oto nadzienie.

KLIENT
Dziękuję!

SPRZEDAWCA
"Dziękuję" powiedziała stara ciota dłubiąc w nosie.

KLIENT
Co proszę?

SPRZEDAWCA
Jest Pan tu zawsze mile widziany!

KLIENT
Przepraszam....

SPRZEDAWCA
Co znowu fiutku poderżnięty!

KLIENT
Odnoszę wrażenie, że raz mnie Pan obraża a raz jest dla mnie miły.

SPRZEDAWCA
Przykro mi to słyszeć!

KLIENT
Nie ma sprawy!

SPRZEDAWCA
Lepiej byś nie podskakiwał zasyfiony dupku żołędny!

ciąg dalszy odcinka nr 18

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości