|
|

CZŁOWIEK, KTÓRY BYŁ NIEGRZECZNY I UPRZEJMY NA PRZEMIAN
KLIENT Michael Palin
SPRZEDAWCA Eric Idle
ANIMACJA
[tło stanowią kartki z nutami ze skeczu "Siedem narzeczonych dla siedmiu braci"; pojawia się dwóch umundurowanych oficerów rozmawiających między sobą; w czasie ich rozmowy na różnych częściach ciała pojawiają się różne rzeczy:
na głowie - ptak /kawka/, półmisek; w uchu - papieros; na głowie - but, winogrona; w klapie munduru - róża; na głowie - lew maskotka; wystająca z klatki piersiowej dłoń; na głowie - ptak /sowa/]
NADDY
Cześć Taddy.
TADDY
Mówiłeś coś Naddy?
NADDY
Owszem Taddy.
TADDY
Co takiego?
NADDY
Skarbonki.
TADDY
Skarbonki, Naddy?
NADDY
Tak. Chcę zapolować na skarbonki.
TADDY
Polować na skarbonki?
NADDY
Właśnie.
[odchodzą; cięcie; na tle ponurego krajobrazu pojawiają się dwie skaczące, porcelanowe świnki-skarbonki; duży młotek usiłuje trafić którąś z nich; po kilku nieudanych próbach, młotek rozbija jedną skarbonkę, która rozlatuje się na drobne części prawdziwej świni]
NADDY
Trafiłem.
TADDY
No to przynieś do domu bekon, Naddy.
NADDY
To nie bekon tylko polędwica, Taddy.
TADDY
Polędwica ze świni? Mylisz się Naddy.
[cięcie; rysunek dwóch części tuszy wieprzowej - polędwicy z kością i polędwicy rolowanej]
NADDY
Przecież to polędwica.
TADDY
Wcale nie.
NADDY
Ależ tak.
[przy częściach tuszy wieprzowej pojawiają się napisy; przy polędwicy z kością "Polędwica"; przy polędwicy rolowanej "Rolowana polędwica z kością"]
TADDY
wyszedłem na idiotę, Naddy.
NADDY
Nie ma sprawy, Taddy.
TADDY
Dzięki.
NADDY
W porządku.
[odjazd kamery; widok planszy z rozrysowanymi częściami tuszy wieprzowej; napis na planszy "Wspaniałe brytyjskie mięso"; odjazd kamery; wnętrze małego sklepu mięsnego; po środku stoi lada, na której znajduje się waga oraz parę porcji mięsa i oskubany kurczak; w tle wiszący na ścianie portret owcy; po jednej stronie lasy stoi sprzedawca, po drugiej klient]
KLIENT
Dzień dobry. Poproszę kurczaczka.
SPRZEDAWCA Co mi tu szklisz ty sieroto obrzygana!
KLIENT Co proszę?
SPRZEDAWCA
[podaje kurczaka]
Oto kurczaczek dla Pana.
KLIENT Dziękuję, ile płacę za kilogram, dobry człowieku?
SPRZEDAWCA Za kilogram mięczaku zaśliniony, cioto pedalska!
KLIENT Słucham?
SPRZEDAWCA Pół funta za kilogram. Proszę, jaki śliczny kurczaczek!
KLIENT Chciałbym też trochę nadzienia...
SPRZEDAWCA Sam się nadziej ty larwo poroniona!
KLIENT Co?
SPRZEDAWCA
[podaje pudełko]
Proszę oto nadzienie.
KLIENT Dziękuję!
SPRZEDAWCA "Dziękuję" powiedziała stara ciota dłubiąc w nosie.
KLIENT Co proszę?
SPRZEDAWCA Jest Pan tu zawsze mile widziany!
KLIENT Przepraszam....
SPRZEDAWCA Co znowu fiutku poderżnięty!
KLIENT Odnoszę wrażenie, że raz mnie Pan obraża a raz jest dla mnie miły.
SPRZEDAWCA Przykro mi to słyszeć!
KLIENT Nie ma sprawy!
SPRZEDAWCA Lepiej byś nie podskakiwał zasyfiony dupku żołędny!
ciąg dalszy odcinka nr 18
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
    
|