Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria pierwsza / Odcinek nr 10
Wejdź na Modrzew Spójrz na Wykaz Leć do Cyrku



RABUŚ BANKOWY
(W SKLEPIE Z BIELIZNĄ)


RABUŚ John Cleese
SPRZEDAWCA Eric Idle

[sklep z bielizną; do sklepu wchodzi rabuś przechodząc przez otwór w drzwiach, w którym powinna znajdować się szyba; lewą rękę, w której trzyma rewolwer, wyciągniętą ma przed siebie; odchrząkuje; przykłada rewolwer do nosa sprzedawcy]

RABUŚ
Dzień dobry. Rabuję banki. Proszę nie wpadać w panikę tylko oddać mi wszystkie pieniądze!

SRZEDAWCA
To sklep z bielizną!

RABUŚ
Świetnie...

[skonsternowany rozgląda się]

...świetnie... świetnie. Adoptuj, adaptuj i ulepszaj!

[do kamery]

Dewiza rycerzy Okrągłego Stołu.

[do sprzedawcy]

Więc co pan tu ma?

SRZEDAWCA
Mamy gorsety, pończochy, pasy do pończoch, podwiązki, biustonosze, majteczki, trykoty, halki, skarpetki i tak dalej.

RABUŚ
Świetnie, świetnie... A nie ma pan sejfu z dużą ilością gotówki?

SRZEDAWCA
Nie!

RABUŚ
Żadnej forsy z depozycie?

SRZEDAWCA
Nie!

RABUŚ
Żadnej gotówki w workach łatwych do wyniesienia?

SRZEDAWCA
Nie!

RABUŚ
Świetnie...

[cały czas skonsternowany rozgląda się; opuszcza broń]

...świetnie... świetnie. Adoptuj, adaptuj i ulepszaj...

[przystawia rewolwer do nosa sprzedawcy]

No to daj pan parę majteczek.
ciąg dalszy odcinka nr 10

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał: Janosz Dobrosz
Dopisał, poprawił i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości