|
|

SKLEP ZOOLOGICZNY (PRZERABIANIE ZWIERZĄTEK)
KLIENT John Cleese
SPRZEDAWCA Michael Palin
HARRY Graham Chapman
MĘŻCZYZNA W NIEBIESKIEJ KOSZULI John Cleese
MĘŻCZYZNA W ŻÓŁTEJ KOSZULI Z APASZKĄ Eric Idle
RZYMIANIN Terry Jones
JULIUSZ CEZAR Graham Chapman
NAPIS: SKLEP ZE ZWIERZĘTAMI
GDZIEŚ W OKOLICY
MELTON MOWBRAY
[wnętrze sklepu z ladą, na której stoi kosz wiklinowy i terrarium; za ladą stoi sprzedawca w fartuchu; przez drzwi wchodzi klient]
KLIENT Dzień dobry. Chciałbym kupić kota.
SPRZEDAWCA Proszę bardzo. Mam ślicznego teriera.
[stawia na ladzie, przed klientem wiklinowy kosz]
KLIENT Mnie chodzi o kota.
SPRZEDAWCA Rozumiem.
[patrzy w bok; klient podąża wzrokiem w kierunku gdzie patrzy sprzedawca, który szybko przesuwa wiklinowy kosz na bok, tak jakby postawił na ladzie inny]
Może być ten?
KLIENT [zaglądając do kosza]
Nie, to terier.
SPRZEDAWCA Ale cholernie podobny.
KLIENT Co to ma znaczyć? Chcę kupić kota!
SPRZEDAWCA Coś panu powiem. Trochę spiłuję nogi, wyrwę nos, przekłuję pysk kilkoma drucikami i będzie kiciuś jak się patrzy.
KLIENT Ale nieprawdziwy.
SPRZEDAWCA Nie rozumiem?
KLIENT Nie będzie miauczał.
SPRZEDAWCA Za to będzie troszkę wył.
KLIENT Nie, nie, nie. A ma pan papugę?
SPRZEDAWCA Nie w tej chwili. Właśnie się skończyły. Ale coś panu powiem... obetnę mu tylko łapy, zaszyję dziury, zedrę futro, przykleję parę skrzydełek i dziób, jaki pan sobie zażyczy, i będzie papużka jak złoto.
KLIENT Jak długo to potrwa?
SPRZEDAWCA Zaraz... niech pomyślę... zrywanie futra, obcinanie łap...
[zwracając się do kogoś spoza kadru]
Harry, możesz na poczekaniu zrobić papugę z tego teriera?
HARRY [spoza kadru]
Nie. Wciąż przefastrygowuję tego bullteriera a potem muszę jeszcze spuścić żaby.
SPRZEDAWCA [do klienta]
A na piątek?
KLIENT Nie, musi być na jutro. To prezent.
SPRZEDAWCA Przeistoczenie w papugę to spora robota... ale coś panu powiem... Z łatwością przerobię teriera na rybę i to na miejscu. Wyrywam łapy, wtykam płetwy a w kark wbijam rurkę, żeby miał przez co oddychać, maluję na złoto i już.
KLIENT Potrzebne będzie spore akwarium.
SPRZEDAWCA Ale będzie co pokazywać.
KLIENT Zgoda. Pod warunkiem, że będę mógł się przyglądać.
[cięcie]
MĘŻCZYZNA W NIEBIESKIEJ KOSZULI
Tego można się było spodziewać!
[cięcie]
MĘŻCZYZNA W ŻÓŁTEJ KOSZULI Z APASZKĄ To już było.
[cięcie; mężczyzna ubrany w strój żołnierza starożytnego Rzymu]
RZYMIANIN Owszem. To samo było w przedstawieniu dla Cezara.
[cięcie]
JULISZ CEZAR Wcale nie. To był Jaś Fasola.
ciąg dalszy odcinka nr 10
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek
    
|