Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria pierwsza / Odcinek nr 10
Wejdź na Modrzew Spójrz na Wykaz Leć do Cyrku



SKLEP ZOOLOGICZNY (PRZERABIANIE ZWIERZĄTEK)


KLIENT John Cleese
SPRZEDAWCA Michael Palin
HARRY Graham Chapman
MĘŻCZYZNA W NIEBIESKIEJ KOSZULI John Cleese
MĘŻCZYZNA W ŻÓŁTEJ KOSZULI Z APASZKĄ Eric Idle
RZYMIANIN Terry Jones
JULIUSZ CEZAR Graham Chapman

NAPIS:
SKLEP ZE ZWIERZĘTAMI
GDZIEŚ W OKOLICY
MELTON MOWBRAY

[wnętrze sklepu z ladą, na której stoi kosz wiklinowy i terrarium; za ladą stoi sprzedawca w fartuchu; przez drzwi wchodzi klient]

KLIENT
Dzień dobry. Chciałbym kupić kota.

SPRZEDAWCA
Proszę bardzo. Mam ślicznego teriera.

[stawia na ladzie, przed klientem wiklinowy kosz]

KLIENT
Mnie chodzi o kota.

SPRZEDAWCA
Rozumiem.

[patrzy w bok; klient podąża wzrokiem w kierunku gdzie patrzy sprzedawca, który szybko przesuwa wiklinowy kosz na bok, tak jakby postawił na ladzie inny]

Może być ten?

KLIENT
[zaglądając do kosza]

Nie, to terier.

SPRZEDAWCA
Ale cholernie podobny.

KLIENT
Co to ma znaczyć? Chcę kupić kota!

SPRZEDAWCA
Coś panu powiem. Trochę spiłuję nogi, wyrwę nos, przekłuję pysk kilkoma drucikami i będzie kiciuś jak się patrzy.

KLIENT
Ale nieprawdziwy.

SPRZEDAWCA
Nie rozumiem?

KLIENT
Nie będzie miauczał.

SPRZEDAWCA
Za to będzie troszkę wył.

KLIENT
Nie, nie, nie. A ma pan papugę?

SPRZEDAWCA
Nie w tej chwili. Właśnie się skończyły. Ale coś panu powiem... obetnę mu tylko łapy, zaszyję dziury, zedrę futro, przykleję parę skrzydełek i dziób, jaki pan sobie zażyczy, i będzie papużka jak złoto.

KLIENT
Jak długo to potrwa?

SPRZEDAWCA
Zaraz... niech pomyślę... zrywanie futra, obcinanie łap...

[zwracając się do kogoś spoza kadru]

Harry, możesz na poczekaniu zrobić papugę z tego teriera?

HARRY
[spoza kadru]

Nie. Wciąż przefastrygowuję tego bullteriera a potem muszę jeszcze spuścić żaby.

SPRZEDAWCA
[do klienta]

A na piątek?

KLIENT
Nie, musi być na jutro. To prezent.

SPRZEDAWCA
Przeistoczenie w papugę to spora robota... ale coś panu powiem... Z łatwością przerobię teriera na rybę i to na miejscu. Wyrywam łapy, wtykam płetwy a w kark wbijam rurkę, żeby miał przez co oddychać, maluję na złoto i już.

KLIENT
Potrzebne będzie spore akwarium.

SPRZEDAWCA
Ale będzie co pokazywać.

KLIENT
Zgoda. Pod warunkiem, że będę mógł się przyglądać.

[cięcie]

MĘŻCZYZNA W NIEBIESKIEJ KOSZULI
Tego można się było spodziewać!

[cięcie]

MĘŻCZYZNA W ŻÓŁTEJ KOSZULI Z APASZKĄ
To już było.

[cięcie; mężczyzna ubrany w strój żołnierza starożytnego Rzymu]

RZYMIANIN
Owszem. To samo było w przedstawieniu dla Cezara.

[cięcie]

JULISZ CEZAR
Wcale nie. To był Jaś Fasola.

ciąg dalszy odcinka nr 10

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2003 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości