Sprzęt turystyczny - palnikiZawartość tej strony:
Na innych stronach:
Palniki benzynowe i wielopaliwoweMoje pierwsze doświadczenia z gotowaniem w warunkach biwakowych polegały na wykorzystaniu zwykłego ogniska (czyt. zazwyczaj dość nieregularnego, niezbyt dobrego do tego celu, aczkolwiek mającego chyba najwięcej uroku), nad którym przy użyciu stalowej linki zawieszałem "kociołek". Był on wykonany domowym sumptem z dużej puszki po brzoskwiniach (z racji niesamowitego pokrywania sadzą szkoda było używać aluminiowych naczyń turystycznych :-) ) do której poprzez małe otwory przymocowana została stalowa linka. Była to z pewnością dość szybka metoda która jednak w przypadku chęci uzyskania czegoś innego niż tylko kipiący wrzątek bądź przypalenizna wymagała nieco zabawy. Później przyszła kolej na maszynkę benzynową Szmiel 2 i ceremoniał "połykaczy ognia" ;-) przy rozpalaniu (z całą świadomością, iż tworzy się coś w rodzaju małego ogniska na pojemniku z około 1 dm3 benzyny!). Miało to również specyficzny urok, jednak zdecydowanie innego rodzaju niż w przypadku ogniska. Podobno Ogoniok był nieco lepszy. Możliwość regulacji płomienia była niczego sobie ale jak się później okazało, zamiast maszynki ważącej luzem prawie 1 kg wolałbym coś, co w ramach tej masy zawierałoby także porcję paliwa, zważywszy, że ilość bagażu jaką można ze sobą nosić w plecaku czy wozić na rowerze nie jest nieskończona. Szukając w sklepach stosowego zastępcy trafiłem na zdecydowanie za drogą (ale i tak ówcześnie kosztującą 1/2 tego co Primus Multifuel) MSR Whisperlite Internationale 600, przy czym trzeba dodać, że zwykły model Whisperlite jest tańszy ale przystosowany wyłącznie do czystej benzyny, podczas gdy wersję Internationale można opalać np. naftą. Tutaj należą się dwa słowa dlaczego zdecydowałem się pozostać przy palniku na paliwa ciekłe a nie gaz:
1) +/-5 g; 2) dane dla benzyny ekstrakcyjnej (d=0,76 g/cm3) i sugerowanego przez producenta maks. napełnienia; 3) +/-0,005 g; 4) źródło: http://zenstoves.net/Canister.htm (Coleman PowerMax jest systemem dostarczającym paliwo w postaci ciekłej, posiada inną końcówkę zaworu przy puszkach i nie nadaje się do większości turystycznych palników gazowych) Oczywiście są i wady:
1) - Ktoś mógłby zapytać tutaj: a co jeśli kupimy w benzynę w szklanej butelce? Przelewamy paliwo do poprzedniej (plastikowej), szklanej mówimy "do zobaczenia" po czym ląduje w pojemniku na surowce wtórne (ostatnimi czasy widać takowe nawet w metropoliach w rodzaju Huwnik czy Uścia Gorlickiego). W powyższych punktach przez paliwa płynne rozumiem benzynę, naftę i podobne oraz biorę pod uwagę palniki do nich dedykowane. Palniki przeznaczone wyłącznie do alkoholi, nie używające paliwa podanego pod ciśnieniem (najbardziej znanymi przykładami są Trangia oraz ultralekka zrób-to-sam Pepsi stove), mają zupełnie inne cechy i nie będą tu opisywane. Ich popularność na terenie Skandynawii jest tak duża, iż w wielu miejscach można nabyć specjalne paliwo (mieszaninę etanolu/metanolu i dodatków) zmniejszające problem okopcenia naczyń. Dla porównania niektóre właściwości substancji używanych jako paliwa w kuchenkach turystycznych:
Dane pochodzą z różnych źródeł stąd możliwe są pewne nieścisłości. Dodatkowo parametry paliw różnią się w zależności od pochodzenia (PDF, str. 46/126). 1) - dolna wartość opałowa (net caloric value). Na niektórych stronach
omawiających kwestię palników (np. aus.bushwalking FAQ)
autorzy zdają się porównywać wartości górne, a przecież przy gotowaniu nie
odzyskujemy ciepła z pary wodnej powstałej przy spalaniu! Jak widać z tabelki, częściowo zużyta puszka (kartridż, ekhym, cartridge dla uważających się za gęsi ;->) z gazem nieco poniżej 0oC (typowa mieszanka zawiera 60-70% n-butanu) może się nadawać do... palnika benzynowego, ponieważ zawartość przy ciśnieniu atmosferycznym pozostanie płynna. Co prawda dodatek izobutanu poprawia trochę użyteczny zakres temperatur, ale ciągle przy mrozie będą problemy. Z benzyny ekstrakcyjnej III, czyli frakcji o najwyższej spośród benzyn ekstrakcyjnych temperaturze wrzenia (a, co za tym idzie, również krzepnięcia) po kilkunastu godzinach w temp. ok. -35oC wytrąciły się raptem pojedyńcze kryształki do ok. 0,5 mm wielkości, w ilości która nie byłaby wstanie przytkać filtra, czy to w pompce MSR czy też Optimusa. Siedem stopni niżej nawet czysty propan, którym napełniane są niektóre "zimowe" puszki (notabene ciężkie, o grubych ściankach), nie umożliwiłby pracy palnika gazowego. Trzeba tu dodać iż bardzo niskie ciśnienie par w puszce przy temperaturze tego rzędu spowodowałoby iż gotowanie, nawet jeśli byłoby możliwe, trwałoby tzw. wieczność. :-) Jeśli jesteśmy zmuszeni korzystać z benyzny silnikowej, należy wybierać tą o najniższej liczbie oktanowej (LO, octane rating, octane number), gdyż będzie zawierała mniej związków aromatycznych (przyspieszających niszczenie uszczelek) oraz dodatków antydetonacyjnych (które mogą pozostawiać osad w dyszy). Przy wyborze rozpuszczalnika jako paliwa należy omijać toluen, ksylen czy rozpuszczalnik nitro. Nawiązując jeszcze do dostępności: na stronie International Fuel Names (dawna strona) można znaleźć listę nazw typowych paliw w kilkudziesięciu językach i sugestie gdzie zdobyć dane specyfiki. Z racji tego, iż nie mam w zwyczaju wędrować po wysokich górach, kwestii zachowania przy zauważalnie zmniejszonej ilości tlenu (i niższym ciśnieniu) nie biorę pod uwagę (wg. opinii wielu doświadczonych użytkowników, również w takiej sytuacji gaz jest mniej wydajny). O MSR Whisperlite Internationale słów parę, czyli dlaczego współczesne pompki w palnikach Moutain Safety(?!) Research to bubel, a i reszta nie budzi zachwytuMoże miałem pecha, może układ gwiazd nie ten, może to spisek masonerii zatrudnionej u dystrybutora, jednakże faktem pozostaje iż:
Pozytywne strony Whisperlite:
|
Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż typ pompki do którego odnoszą się wyżej
podane zarzuty jest wspólny dla wszystkich modeli palników wielopaliwowych i
benzynowych firmy MSR z wyjątkiem DragonFly (choć tutaj też jest stosowana
plastikowa pompka). Dla porównania: pompka Optimusa,
Primusa,
zwykła
MSR - poprzednia wersja oraz MSR -
obecna wersja (2004 r.). Zainteresowanych szczegółami odsyłam na stronę Moje doświadczenia są o tyle inne w porównaniu do negatywnych opinii znajdowanych choćby na grupie dyskusyjnej aus.bushwalking (czy nawet polskojęzycznej pl.rec.gory), że żadna z pompek mi nie pękła (źródło w Usenecie). Jak widać ilość potencjalnych atrakcji które mogą nam zaserwować produkty MSR jest większa, niż można by się początkowo spodziewać. Jednym słowem, w moim odczuciu badziewna masówka zyskała kolejny po chińszczyzna synonim: jankesczyzna. Ktoś na rec.backcountry nazwał pompki MSR "life threatening joke" - nie pozostaje nic innego jak przynać mu rację. Jakieś alternatywy?Jeśli trzymamy się palników z osobnym zbiornikiem na paliwo (zaletami tego rozwiązania są brak zagrożenia przegrzaniem zbiornika przez palnik oraz możliwość efektywniejszego wykorzystania paliwa poprzez użycie osłony), zostają nam do wyboru (modele podane pogrubioną czcionką są w miarę łatwo dostępne w Polsce, stan na grudzień 2004 r.): Omnifuel i Nova zdają się być bardzo podobne (zawór regulacyjny w tym samym
miejscu, promieniście ułożone płaskowniki przewodzące ciepło od płomienia w dół), z
tym, że ta pierwsza wymaga wymiany dyszy (są dołączone 3 różne) przy zmianie paliwa
oraz umożliwia korzystanie z puszek z gazem. Nova jest lżejsza, mniejsza po
złożeniu oraz podobno nieco bardziej wydajna (przy używaniu czystej benzyny).
Multifuel ma rurkę doprowadzającą paliwo poprowadzoną ostrym łukiem przez obszar
spalania oraz zawór przy pompce - podobnie jak MSR Whisperlite. Opinie spotykane
na grupach dyskusyjnych potwierdzają tutaj to, czego możnaby się spodziewać po
doświadczeniach z Whisperlite - miejsce zamontowania zaworu wpływa na możliwość
dobrej regulacji, czyli gotowania na wolnym ogniu. Wszystkie trzy modele mogą spalać
podobny zestaw paliw płynnych (różne gatunki benzyny i nafty, olej napędowy, paliwo
rzepakowe). Różnica w cenie jest poniekąd proporcjonalna do możliwości: Primus
Omnifuel: 669pln, Multifuel: 529pln, Optimus Nova: 599pln - grudzień 2004, przy czym ta
ostatnia obejmuje butelkę 0,6 l na paliwo). Zdjęcia tych modeli (i kilku innych,
m.in. Whisperlite) można zobaczyć na stronie Swego czasu był na rynku dostępny chwalony przez wielu Sigg FireJet, niestety z tego co mi wiadomo firma zaprzestała produkcji. Oprócz tego chyba ciągle dostępny jest Karrimor Flexifuel, zauważalnie tańszy (ok. 400pln) od w/w szwedzkich palników ale nie mam pojęcia jak wygląda sprawa z wygodą jego użytkowania i niezawodnością. Na tej stronie można przeczytać opis i ocenę palnika Karrimor Flexifuel; zdjęcia: 1, 2, 3. Coleman Apex II zbiera pozytywne oceny wielu użytkowników, lecz jest dość ciężki (masa samego palnika to 524 g wg. producenta) i raczej nie do kupienia od ręki w kraju. Od marca 2005 ma być dostępny kolejny wielopaliwowy palnik firmy Primus - Gravity MF (nieco podobny do MSR Simmerlite). Jeśli szukasz czegoś lekkiego, ale jednak z solidną pompką, to może być jakaś opcja. 341 g łącznie z pompką brzmi nieźle, pytanie brzmi tylko jak będzie zachowywał się na wietrze. Dodane w listopadzie 2006: w chwili obecnej Gravity
Primusa występuje już w 3 wersjach: MF (paliwa płynne i gaz), VF (tylko paliwa
płynne, ciut lżejszy), EF (tylko gaz). Niestety nie miałem okazji by wypróbować
ten palnik w praktyce. Nova w wersji 2006 (po zmianie właściciela Optimusa, ale
ciągle w rękach Szwedów) różni się od wcześniejszej w zasadzie tylko malowaniem
niektórych części palnika (wcześniej bez) oraz zmianą barwy plastikowej zaślepki
złącza i butelki na zieloną. Świeżo wprowadzony model Optimus Nova+ ma regulator
zaworu zintegrowany z wężykiem (stalowa linka w środku, poprowadzona od pokrętła
do iglicy przy dyszy) - rozwiązanie zmniejszające ilość cześci wystających w
momencie owinięcia palnika osłoną (1 zamiast dotychczasowych 2), choć pewnie przy
okazji powodujące bardziej "miękką" pracę zaworu. Oby te zmiany nie wpłynęły
zanadto na trwałość konstrukcji (trzeba tu przypomnieć, iż Nova jest na rynku
raptem od ok. 6 lat, a poprzednie modele, np. Hiker czy Svea były wytwarzane bez
szczególnych zmian przez długi okres i trzymały się dobrze po 25-30 latach
użytkowania czy nawet więcej, rzecz jasna uwzględniając wymianę uszczelek). Zobacz także: palnik wielopaliwowy Optimus Nova - dawniej część tej strony. UwagiZawartość powyższej strony stanowi jedynie moje subiektywne odczucie, nie mam powiązań z żadnym z wspomnianych producentów, ani nie byłem przezeń sponsorowany. Stworzenie tych stron miało na celu podzielenie się wrażeniami z użytkowania sprzętu, ewentualnie rozjaśnienie pewnych kwestii osobom szukającym czegoś dla siebie, przy czym całkiem możliwe, iż jakieś aspekty podjętych tematów pominąłem. :-) Dlatego też będę wdzięczny za przysyłanie uwag i spostrzeżeń na podany niżej adres. Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2005-2007 Piotr Gogolewski
<docent [małpka] panoramix.net.pl> |