Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     ZLOT MIŁOŚNIKÓW
     MONTY PYTHONA
CZWARTY NIEOFICJALNY OGÓLNOPOLSKI ZLOT MIŁOŚNIKÓW MONTY PYTHONA
16 - 20 sierpnia 2004 roku Gliśno Wielkie "Przystanek Alaska"
Wejdź na Modrzew Zlot 2002 Zlot 2003

ZLOTOWE MENU

Podziękowania
Początek
Siatkówka
Słynne bitwy
Pójdziemy do mnie?
Sensacje XX w.
Koniec
Lista


DZIEŃ PIERWSZY 16 sierpnia 2004


OTWARCIE i KOLACJA PRZY ŚWIECACH

   Punktualnie o godzinie 15.10 wszyscy zlotowicze zebrali się pod św. Modrzewiem, gdzie bardzo uroczyście otwarto IV Zlot Przyjaciół Monty Pythona. Po wysłuchaniu hymnu, którego nie było słychać, w szyku niezbyt marszowym wszyscy zebrani udali się do Holinga, gdzie na własne oczy, przy pomocy sprzętu audio-video, przekonali się jak było fajnie na zlocie w 2003 roku. Miłym akcentem było wręczenie koleżance Danieli nagrody za to, że jako pierwsza zgłosiła się na zlot.
Następnie zapoznano się z życiorysem pewnego smoka i jego pogromcy, a potem poszukiwano świętego Graala.
Kiedy zapadł zmrok, a właściwie zapadał, do Holinga wniesiono warzywa po hindusku (lub indiańsku - jak kto woli), uprzednio przygotowane kolektywnie pod kierunkiem Dawida. W ten sposób rozpoczęto Pierwszą Wieczerzę czyli Kolację Przy Świecach, potocznie zwaną Wieczorkiem Zapoznawczym. Swą obecnością zaszczyciła nas załoga "Przystanku Alaska" w składzie Czifo z Mariolą i Szotu. W czasie kolacji utworzyły się grupy dyskusyjne, które dyskutowały oraz grupki milczące, które słuchały. Po spożyciu przedmiotowej strawy, nie zanotowano przypadków śmiertelnych.
W godzinach późnowieczornych rozpoczęto konkurs siedzenia przy wyłączonym telewizorze. Już po pierwszym etapie na prowadzenie wysunął się duet Witek i Marcin.

do góry

  © 2004 Ireneusz Siwek

Strona główna Napisz do mnie Księga gości