|
|
|
|
DZIEŃ PIERWSZY 16 sierpnia 2004
|

OTWARCIE i KOLACJA PRZY ŚWIECACH
Punktualnie o godzinie 15.10 wszyscy zlotowicze zebrali się pod św. Modrzewiem, gdzie bardzo uroczyście otwarto IV Zlot Przyjaciół Monty Pythona. Po wysłuchaniu hymnu, którego nie było słychać, w szyku niezbyt marszowym wszyscy zebrani udali się do Holinga, gdzie na własne oczy, przy pomocy sprzętu audio-video, przekonali się jak było fajnie na zlocie w 2003 roku. Miłym akcentem było wręczenie koleżance Danieli nagrody za to, że jako pierwsza zgłosiła się na zlot.
Następnie zapoznano się z życiorysem pewnego smoka i jego pogromcy, a potem poszukiwano świętego Graala.
Kiedy zapadł zmrok, a właściwie zapadał, do Holinga wniesiono warzywa po hindusku (lub indiańsku - jak kto woli), uprzednio przygotowane kolektywnie pod kierunkiem Dawida. W ten sposób rozpoczęto Pierwszą Wieczerzę czyli Kolację Przy Świecach, potocznie zwaną Wieczorkiem Zapoznawczym. Swą obecnością zaszczyciła nas załoga "Przystanku Alaska" w składzie Czifo z Mariolą i Szotu. W czasie kolacji utworzyły się grupy dyskusyjne, które dyskutowały oraz grupki milczące, które słuchały. Po spożyciu przedmiotowej strawy, nie zanotowano przypadków śmiertelnych.
W godzinach późnowieczornych rozpoczęto konkurs siedzenia przy wyłączonym telewizorze. Już po pierwszym etapie na prowadzenie wysunął się duet Witek i Marcin.
|
|